Polecam również przeczytać:

>Sokowirówka, wyciskarka a może smoothie?
>Fondue fiesta-czyli smaczny pomysł na deser.
>Przepis na naleśniki, które z łatwością zrobisz w domu. 






Brakuje Ci oryginalnego pomysłu na super przyjęcie? Chcesz zaskoczyć znajomych, ale nie wiesz jak? W dzisiejszym wpisie przedstawię Ci zestaw do Raclette Fiesta od Russell Hobbs, który  sprawia, że wspólne spożywanie posiłków stanie się prawdziwą przyjemnością. Umożliwi Ci przygotowanie różnych drobnych dań dla 8 osób - od topionego sera Raclette po naleśniki oraz tortille.
Urządzenie posiada kamienną płytę i 8 mini-patelni, dzięki którym każdy może równocześnie tworzyć swój ulubiony smak. Stylowy wygląd i funkcjonalny design sprawiają, że wspólne gotowanie staje się ciekawą rozrywką w gronie znajomych. Powiem tak, moi znajomi są zachwyceni, kiedy możemy wspólnie "gotować" a jednocześnie świetnie się przy tym bawimy! 



















Jak widać na zdjęciach, na grillu możemy przygotować wszystko to na co mamy ochotę. Od różnego rodzaju mięs po rybę. Warzywa, cebulkę, bataty, papryki. Wszystko to jest niesamowicie smaczne. 

Smacznego. 



Zestaw do Raclette Fiesta dostępny TUTAJ






Nosić czy nie nosić? Bujać czy nie bujać? Nie noś, nie bujaj bo przyzwyczaisz. Rady potem sobie nie dasz jak dziecko się tak nauczy. Przepraszam bardzo, ale dziecko całe 9 miesięcy w łonie mamy, jest noszone oraz bujane i ono już do tego jest przyzwyczajone. Dlatego tak ważne jest kangurowanie zaraz po porodzie. To naturalne i harmonijne zaproszenie dziecka do poznawania nowego, nieznanego świata po opuszczeniu ciepłego gniazdka- brzuszka mamusi. Kangurowanie jest wpisane w naszą naturę daje korzyści maluszkowi jak i osobie kangurującej.

W dzisiejszym wpisie przedstawię Ci nieco bliżej noszenie w chuście. Czy warto, od czego zacząć, kiedy zacząć. Sama bardzo sceptycznie podchodziłam do tematu chusty. Trochę się obawiałam i to o kręgosłup właśnie. Jak się potem okazało nie potrzebnie. Chusta okazała się bardzo przydatna i faktycznie odciąża kręgosłup. I masz dwie wolne ręce a maluszkowi jest wygodnie i ciepło u boku mamy. 




Jak wybrać odpowiednia chustę?

Przede wszystkim od odpowiedniej, najlepszej jakościowo chusty. To ona będzie nam towarzyszyła przed kolejne kilka miesięcy. Musi być wykonana z wysokiej jakości bawełny lub bawełny organicznej o bardzo dużej wytrzymałości.  Na rynku spotkamy również chusty z domieszką innych włókien, m.in lnu, wełny, konopi, bambusa oraz jedwabiu. Chusty mogą różnić się grubością, są różne w dotyku i mogą być łatwiejsze bądź trudniejsze w wiązaniu. Wszystko to są odczucia subiektywne.


Rozmiar chusty. 

Długość chusty dobieramy do osoby noszącej. Standardowym rozmiarem (M) jest długość 4,5m. Jest to chusta dla osoby o przeciętnej budowie ciała. W zależności od Twojej budowy ciała możesz potrzebować chusty krótszej(4,2. rozmiar S) lub dłuższej(5,2, rozmiar L)

Certyfikaty 

Każda dobrej jakości chusta musi być z atestem oraz certyfikatem potwierdzającym bezpieczny, nietoksyczny proces produkcji oraz certyfikat potwierdzający najlepszy rodzaj przędzy.







Zasady dobrego noszenia

POZYCJA
fizjologiczna, z zawinięta miednic, nóżkami w zgięciu i w lekkim odwiedzeniu, rączki w zgięciu, głowa na przedłużeniu zaoblonego kręgosłupa. 

DOCIĄGNIĘCIE
materiał ma ściśle otulać dziecko jak druga skóra

HARMONIA
czas i sposób noszenia odpowiadają na potrzeby dziecka i nasze

RÓŻNORODNOŚĆ
różnorodność wiązań, bodźców, aktywność. 



Pierwsze wiązanie może wydawać się być skomplikowane, taki kawał chusty, maluszek na rękach. Powiem Ci, że można się nieźle zamotać. Ale jak to mówią trening czyni mistrza. Przy wiązaniu trzeba upewnić się, że dziecko jest zrelaksowane i najedzone. Dla niego też to będzie nowością, dlatego też nie warto zaczynać, gdy maluszek ma gorszy nastrój. Pamiętaj, że Ty również musisz być przy tym opanowana oraz spokojna. Dziecko będzie się czuło bezpieczniej. Warto również kołysać i bujać dziecko podczas wiązania, wówczas trochę się uspokoi. Dziecko musi być ściśle opatulone chustą- zbyt luźny splot może powodować że dziecko nie czuje się stabilnie. 

Wiązań chust jest aż 6
  • kieszonka, 
  • kangur,
  • kołyska, 
  • 2x koala
  • kangur na biodrze,
  • plecak prosty, 

 więc jest w czym wybierać i każdy rodzic spokojnie znajdzie swoje ulubione wiązanie. 



Dlaczego warto nosić? 

  • żeby ukołysać, ukoić i ululać do snu, 
  • żeby uwolnić swoje ręce o odciążyć kręgosłup
  • żeby móc znaleźć się z dzieckiem tam gdzie z wózkiem byłoby to trudne, 
  • żeby dziecko mogło obserwować i poznawać świat


Chusty to świetna okazja do budowania kontaktu z malcem.

Kiedy zacząć nosić  w chuście? 

Od kiedy tylko maluszek będzie już z Tobą na świecie. Maluszka można nosić w chuście od pierwszych jego dni. My się nosimy od ok 2 mc. W naszym przypadku chusta świetnie sprawdza się podczas wypadu na małe zakupy do sklepu osiedlowego. Mieszkamy na 4 piętrze i nie zawsze mamy ochotę znosić wózek tylko po to by wyjść np po bułki. Chusta świetnie się tutaj sprawdza. Moja chusta pochodzi ze sklepu LennyLamb. Jeśli tylko masz jakieś obawy to mam nadzieję, że mój wpis już je wszystkie rozwiał. Nie bój się. Polubisz chustonoszenie.  To bliskość z maluszkiem która łączy.

Potraktujmy chustę jako formę pielęgnacji naszego maluszka. Jeśli nie zabraknie różnorodności w rytuałach naszych malców, a my rodzice wsłuchamy się w ich potrzeby-uwierz mi noszenie stanie się przyjemnością i bezpieczne dla dziecka. Z pewnością dla dziecku to,  co najcenniejsze- miłość i bliskość.


A Ty jakie masz zdanie do chusty? Nosić czy nie nosić?

Pozdrawiam




















Pamiętam jak dziś, będąc w pierwszej ciąży, przerażała mnie myśli o karmieniu piersią, tzn wiedziałam, że będę karmiła, tylko albo i aż max pół roku. Wtedy wydawało mi się to trochę, przepraszam za słowo, ale obrzydliwe... No bo przecież jak to tak karmić cyckiem?? Jejku jaki człowiek wtedy był głupiutki. To przecież najpiękniejsze chwile w życiu kobiety. Ten czas tylko ja i ono -dziecko, wtulone w ramiona, otwierające buziaka, trzymające raczka pierś, reagujące na uśmiech mamy. Wie o tym kazda kobieta karmiąca piersią. Nie trzeba niczego więcej dla dziecka jak maminego mleczka. 

Karmienie piersią to nie taka prosta sprawa jakby mogło sie wydawać. Wymaga od mamy dużo czasu, poświecenia, wyrzeczeń. Ale i tak warto. Pierwszego synka karmiłam 1,5 roku. Drugiego mam zamiar tak samo długo.


Co zrobić by Twoja laktacja była taka jaka byc powinna??

Przede wszystkim głowa. Twoje nastawienie psychiczne na ten fakt, że będziesz karmiła piersią jest priorytetowe. Jest to moje zdanie i uważam, że tak jest z własnego doświadczenia. Jeśli odpowiednio dobrze sie nastawiasz to wytrwasz do końca, albo i dłużej. Karmienie piersią, mleko z cycka, to głównie głowa. To w niej ono się "produkuje" To tak jak z każdą inną rzeczą. Psychika kobiety. Nie ma czegoś takiego jak brak pokarmu, za słaby, za chudy, sorry, ale tak stworzyła nas natura. I tylko od nas samych zależy czy to mleko poleci czy nie. Ono w tych cyckach jest, nawet jeśli wydaje Ci się, że go nie ma. Jeśli kobieta chce karmić to karmi i nie ma wymówek, typu bo za mało, bo za słabe, bo nie wartościowe. Bzdura!  Nie daj sobie czasem tego wmówić. NIGDY! 


Kolejną bardzo ważną sprawą jest opieka w szpitalu. To  właśnie tam podbudowują twoja psychikę mówiąc Ci, że się nadajesz, że mleko poleci, że jesteś matką która umie to robić. To tam przystawiają odpowiednio Twojego maluszka do piersi. Połowa sukcesu już za Tobą, uwierz mi wiem co pisze. 

Spokój, cisza i cierpliwość 

Te chwile są tylko dla was. Uczycie się na samym początku, każdego dnia jest coraz lepiej. Mimo, że pojawić się mogą przeciwności losu. Zastoje w piersiach, gorączka, przeziębienia. Wszystko trzeba przetrwać. Maluszek może wołać cyca co godzinę! Tak tez było w przypadku mojego pierwszego synka, który w nocy budził się dosłownie co godzinę na mleczko. Zanim zdążyłam oko przymknąć to już musiałam po niego wstawać. I tutaj mogą pojawić się głosy osoby trzecich- takich wiesz "pseudo doświadczonych`'. Typu nie najada się bo mleko masz za słabe, musisz dokarmić, daj butle a będzie spało cała noc itp itd. Czasem tego nie słuchaj bo to bzdura totalna. Po prostu Twój maluszek ma mały żołądek i wystarcza mu zaledwie kilka kropli mleczka by się nasycić. A mleko matki jest bardzo szybko trawione przez jego organizm, stąd ta jego pobudka. Z czasem sobie unormują te godziny na jedzenie i to Ty będziesz się budziła sprawdzić czy oddycha. Uwierz mi tak będzie. Tylko się nie poddawaj. 

Warto popijać sobie herbatki na laktację, które chyba bardzie podbudowują nasza podświadomość niż działają same z siebie. Najprostsza metoda na zwiększenie laktacji jest Twój ssak i karmienie na żądanie. To właśnie to, ze ono ssie o każdej porze dnia i nocy daje sygnał dla Twojego organizmu, żeby produkował  mleko tyle ile trzeba albo i nawet jeszcze więcej. Nie wolno dokarmiać, dopajać, tylko i wyłącznie sam cyc. Pewnie sobie pomyślisz, ze się mądrze czy coś... Ale taka jest prawda, nie ma tutaj za grosz ściemy. Wiem co pisze. 

Początki mogą i nawet będą trudne. Grunt to sie nie podawać. Tylko słuchać głosu swojego serca. To ty jesteś matką i sama wiesz najlepiej co jest najlepsze dla twojego dziecka. Broń Boże, nie krytykuje mam, które wybrały inaczej i karmią z butelki. Szanuje to! Każda z nas ma prawo wyboru. Butelka czy natura. Ja wybieram do drugie! Karmienie piersią to same pozytywy! Dla dziecka oraz jej mamy.



Z dietą mamy karmiącej też jest różnie.. I tutaj temat rzeka, myślę, że o tym napiszę w kolejnym wpisie. Wspomnę tylko, że przy skazie białkowej też można karmić. Wszystko można jeśli tylko chcemy.


Ciekawa jestem jaki jest Twoje zdanie na ten temat?


Pozdrawiam.

Ewa. 








Żyjemy w czasach, gdzie wszystko jest dostępne praktycznie na wyciągnięcie ręki. Dla nas czy dla naszych dzieci. Nie skłamię kiedy napiszę, że dzień dziecka mają codziennie. Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie tak jest.  Moje chłopaki kochane i ich dziecięcy świat.  Chciałabym by okres dzieciństwa wspominali miło. By przede wszystkim mieli co wspominać. Już niebawem pierwszy czerwca, czyli ten prawdziwy dzień dziecka. I tak sobie myślę, czy Twoje dziecko, czy też moje musi dostać zabawkę -jako prezent? Tego na rynku jest mnóstwo.



Wiem wiem, nasz szkrab powie pewnie, że chce zabawkę najlepiej taką i taką. Albo jeszcze inną. U nas zabawek pełno od figurek-postaci z przeróżnych bajek, samochodzików. Po mimo dość licznej grupy zabawek i tak ma te swoje ulubione- czyli wszelkiego rodzaju klocki. Pewnie u Ciebie jest podobnie? Mylę się? Dlatego tak sobie myślę czy w tym roku prezentem z okazji dnia dziecka nie mogło by być ubranko dziecięce? Z drugiej strony perspektywa wyjścia z dzieckiem na zakupy może powodować ból głowy? Dziecko ciekawe jest wszystkiego, każdej jednej zabawki, którą mijasz idąc do wybranego sklepu. Takie wyjście za zwyczaj skończy się rozstrojonymi twoimi nerwami, palpitacją serca, za biegnącym dzieckiem i brakiem w koszyku tego po co poszłaś. Oczywiście to tak trochę pół żartem pół serio, ale zakupy z dzieckiem mogą być trudne.  Przecież żyjemy w takich czasach gdzie na naszą korzyść dobrze działają sklepy online. Możemy zrobić zakupy przez internet. Świetną okazję znajdziesz na stronie kupon.pl gdzie aż "roi" się od kodów rabatowych i promocji. Znajdziecie tu między innymi kod rabatowy Smyk.  To jest świetna okazja by sprawić niespodziankę swoim dzieciom nie tylko z okazji dnia dziecka. Kody działają do 2.06.2016. -10% 











A co Ty sprezentujesz swojemu dziecku? Będzie to zabawka czy może jednak odjazdowe ubranko?













Będąc w pierwszej ciąży byłam zielona w każdej kwestii związanej z macierzyństwem. Nawet o karmieniu piersią myślałam bardzo sceptycznie. Nie no wiedziałam, że będę chciała karmić, ale mówiłam max pół roku i koniec. Jaka ja wtedy głupiutka byłam. Dziś już wiem, że karmienie piersią to najlepsze co możemy dać swoim pociechom. Adasia karmiłam 1,5 roku. Leo mam zamiar karmić równie długo. Uwielbiam ten moment. To kiedy maluszek wpatruje się głęboko w oczy swoimi ślepiami. Ta minka kiedy reaguje na mój uśmiech. Bezcenne. Ale się rozpisałam a tak serio, to wpis ma dotyczyć czegoś innego. Choć myślę, że napiszę o swojej przygodzie z karmieniem naturalnym. Bo jest jeden temat, który poruszę z pewnością.  Mianowicie skaza białkowa a karmienie piersią. Czy się da? Da! choć wymaga to sporo wyrzeczeń od strony mamy. Wracając jednak to tematu wyprawki wówczas wiedziałam tylko jaki chce wózek i łóżeczko. Nic poza tym. Dziś moje podejście jest zupełnie inne. Jestem bardziej świadoma, wybieram świadomie. Nie kupuję wszystkiego jak leci, a bo może się przyda? A potem leży pół roku w szafie nie ruszone. Stawiam na jakość! Tak też było kiedy szukałam i wybierałam odpowiednią torbę do wózka. Niby takie błahe, być może dla niektórych bez znaczenia. Przecież to tylko torba, czego od niej chcieć więcej. Przy moim wózku był plecak- jedyny minus tego wózka. Plecak? Zupełnie się nie sprawdził. Tym razem było zupełnie inaczej. Wybrałam torbę idealną! 


Na co zwrócić uwagę przy wyborze torby do wózka?





PRAKTYCZNOŚĆ

Nie ma to tamto, torba musi być praktyczna i musi sprawdzić się w każdych warunkach. Nie tylko do wózka, choć to jest priorytetem. I jeśli możemy wykorzystać ją jeszcze podczas wypadu z przyjaciółką na miasto to dlaczego nie? Takie dwa w jednym. Jak się później okaże to nie tylko dwa w jednym. 


JAKOŚĆ MATERIAŁU

Wiadomo. Byle szmaty się nie kupuje. Taka to tylko raz włożysz do automatu i od razu możesz wyrzucić do kosza... Materiał musi być wytrzymały, najwyższej jakości, bezpieczny dla dziecka, mamy,  łatwy do czyszczenia. Najlepiej z certyfikatem. A wiesz, że są torby z recyklingu? A są i są śliczne!


WYPOSAŻENIE

Fajnie jest kiedy uda się nam kupić wszystko za jednym razem. Składana mata-przewijak w kolorze torby, kosmetyczka na smoczek bądź kobiece drobiazgi, termoizolacyjne opakowanie na butelkę z

mlekiem lub innym ciepłym napojem.  

ŁADNY DESIGN

Elegancki. Bo my kobiety to takie sroki. I wszystko co ładne przykuwa naszą uwagę.

POJEMNOŚĆ

Taka w której zmieścisz wszystko. Niezbędne akcesoria dla malucha, a także rzeczy, które wolisz mieć pod ręką „na wszelki wypadek”. 

Kilkanaście kieszonek wewnętrznych, w tym: 

  • duża, zapinana na zamek, wodoodporna, w której bezpiecznie ulokujesz poplamioną koszulkę czy śliniak i mniejsza na rzep – na ubranko na zmianę lub kocyk; 
  • dwie mniejsze przegródki wykończone gumką – doskonałe na słoiki z deserem lub obiadem – dodatkowo usztywnione i wyjmowane, bo przypięte do wewnątrz na zatrzaski; 
  • otwarta kieszonka na dołączoną do torby, poręczną, składaną matę do przewijania, w kolorze torby;
  • kieszeń z „okienkiem”, idealna na wilgotne chusteczki, bo umożliwia wyjmowanie ich bez wyciągania całego opakowania
  • do wewnętrznego zaczepu można przyczepić karabińczykiem dołączone do torby opakowanie termoizolacyjne na butelkę, w kolorze torby
  • wiele kieszeni zewnętrznych, w tym: 4 jakby ukryte pomiędzy kieszenią główną a ramionami torby, w jednej z nich znajdziesz przypięty na zatrzask brelok na klucze, w innej – mniejszą przegrodę, która zapina się na rzep – w sam raz na telefon
    - pozostałe 2 kieszenie zewnętrzne zapinane są na suwak – jedna z nich sprawdzi się świetnie jako miejsce np. na pieluchy, druga z termoizolacją – przeznaczona jest np. na ciepły posiłek czy termofor




Niemiecka jakość- ekologiczna produkcja. Odkryjesz torbę jakiej jeszcze nie było. Lassig Polska, Green Label z akcesoriami. 






Model pochodzi z kolekcji Green Label. Produkty z serii Green Label wykonane są z materiałów najwyższej jakości, wytrzymałych, łatwych do czyszczenia, a przede wszystkim bezpiecznych dla dzieci i środowiska. Do produkcji użyto poliestru, pochodzącego w 100% z recyklingu. Nie zawiera on szkodliwych substancji, tj. żadnego PVC, ftalanów, niklu czy kadmu. 


I jak podoba CI się moja Idealna Torba do wózka?


Pozdrawiam. 









Dla każdej mamy sen jej pociechy jest czymś ważnym, jak nie najważniejszym. Lubimy kiedy nasze dzieci śpią spokojnie. I nic im go nie zakłóca. Podczas snu dziecko najwięcej rośnie, nabiera na masie oraz odpoczywa. Ważne jest by skóra maluszka była bezpieczna i opatulona delikatną tkaniną.  Dlatego to jak wyposażymy łóżeczko naszego malucha musi być dokładnie przemyślane a kołderka, prześcieradełko, poduszka i ochraniacze muszą być najwyższej jakości. Tylko takie rzeczy są godne polecenia. U nas od narodzin gości komplecik w którym zakochałam się po uszy. Uwielbiam szarości oraz gwiazdki.  A jeśli jeszcze dodamy do tego grochy. Taka właśnie jest pościel od TinyStar. Po jednej stronie białe gwiazdy na stonowanym, szarym tle, z drugiej białe groszki na bajecznym turkusie. Całość wykończona kontrastową wypustką w granatowym kolorze. A co najważniejsze uszyte ze 100% bawełny. 









W łóżeczku maluszek musi być bezpieczny w 100%. Dodatkowym zabezpieczeniem są ochraniacze szczebelek. Szary w białe gwiazdy wykończony turkusową wypustką, która dodaje całości uroku. 




Mocowany do łóżeczka za pomocą szerokich troczków również w kolorze szarym, które pięknie komponują się z pościelą. Zestaw polecam za równo dla chłopców jak i dziewczynek. 




Jeśli do zestawu dołączymy torbę-organizer do łóżeczka, który jest  praktycznym rozwiązaniem do przechowywania drobnych, zawsze potrzebnych, akcesoriów dla niemowląt - mokrych chusteczek, pieluszek, witaminy D3. W nim trzymam tylko to co potrzebuję przy przewijaniu maluszka. Mocowany do łóżeczka za pomocą szerokich, bawełnianych troków. Posiada jedną komorę główną oraz małą kieszonkę. Jest mięciutki, całkowicie bezpieczny, nie posiada twardych elementów. Organizer można prać w pralce i prasować, co znacznie podnosi higienę i estetykę użytkowania. Dzięki zastosowaniu wysokiej jakości włókniny, nawet po wielokrotnym praniu, nie traci formy i sztywności.


Czasem jednak, mój maluszek śpi sobie w salonie. Lubię mieć moje dziecię na oku a dzięki kokonie wiem, że jest całkowicie bezpieczny. 






Kokon otula niemowlę i ogranicza mu przestrzeń, dzięki czemu dziecko czuje się bezpieczniej i pewniej, jak w brzuszku u mamy. 
Możemy stosować go wszędzie gdzie tylko chcemy:
  • w wózku( w moim się nie mieści- niestety) 
  • na kanapie, 
  • dywanie,
  • albo nawet zabrać ze sobą w podróż. Kokon sprawdzi się dosłownie wszędzie. 
Nasz maluszek będzie bezpieczny w swoim gniazdku. Kokon jest wykonany z bawełnianej tkaniny, mięciutki, możemy go prać w całości w pralce. Wnętrze wypełnione hipoalergiczną włókniną.  Kokon jest dwustronny, można zmienić ułożenie kolorów. Dedykowany dla dzieci od urodzenia do 6 mc. Choć myślę, że dla starszych dzieciaków też będzie odpowiedni. Będzie mógł służyć jako mata do zabawy albo leżakowania. 








I jak podoba CI się wyprawka- spokojny sen maluszka? 
Wszystkie produkty dostępne są na stronie producenta. TinyStar.
Kocyk w kosmos- Fairair.

Pozdrawiam.