Jak odzyskać pewność siebie. Trening wdzięczności i co dalej?

9/14/2017

Jak odzyskać pewność siebie. Trening wdzięczności i co dalej?





Chyba każdy z nas ma taki okres w swoim życiu, że wszystko w około go drażni, że nic się nie udaje. Mamy wrażenie, że jesteśmy do niczego. Łapiemy doła nakręcając swoje myśli w złym kierunku… Brniemy w to i wpadamy po same uszy w złych, negatywnych myślach. Złej energii. Myślę, że przyznasz mi rację. Bo mam rację prawda? Te wszystkie złe moce niszczą nas od środka.  Co zrobić  by pozbyć się tej negatywnej energii? 

Zacząć cieszyć się życiem. Wiem wiem, zaraz powiesz no ale jak to tak jak nic mi się nie udaje. Wróć. Widzisz znowu kierujesz swoje myślenie na nie właściwy tor.  Negatywny tor a przecież masz myśleć pozytywnie?! Uda Ci się zobaczysz. Sama miałam w swoim życiu taki okres w którym cieżko było mi się przebić przez ten mur. Ciągle coś wychodziło nie tak jak chciałam. Musiało minąć trochę czasu zanim zrozumiałam, że to wszystko co się działo zależne było od moich myśli mojego nastawienia oraz podejścia do pewnych spraw. Jak udało mi się to pokonać? Zaczęłam czytać. Kiedyś napiszę jakie książki warto przeczytać. Ale niee myśl sobie, że jak raz przeczytasz książkę to już od razu będzie sukces. Na to potrzeba czasu… Zaczęłam robić jeszcze jedną bardzo istotną rzecz. Mianowicie w myślach codziennie przed snem byłam za coś wdzięczna. 




Początkowo było mi bardzo trudno na tym się skupić i nie wiedziałam za bardzo za co mogłabym być wdzięczna… A tak serio to możesz być wdzięczna za wszystko. Za uśmiech od sąsiadki, za kubek ciepłej kawy, za dzień dobry od kogoś obcego… Serio dosłownie za wszystko. I wiesz co się stało? Nagle zauważyłam, że tak poważnie to nie doceniałam tych małych rzeczy, które wokół mnie się działy. Nie widziałam tego wcześniej. Nie wiem jak to mogło się stać ale tak było. Możesz mieć domek marzeń, możesz mieć najlepszy model auta, super hiper szybkiego ale jeśli nie zaczniesz doceniać tych najmniejszych rzeczy, które są w Twoim życiu to nigdy nie będziesz tak do końca szczęśliwy. Zawsze będzie Cię coś blokowało, będzie pod górkę, zawsze przyjdą te negatywne myśli. A przecież to my sami kształtujemy nasze życie i to jak ono ma wglądać. Robią to nasze myśli to one właśnie są siłą napędową…  I jeśli są złe to nie dziw się, że coś Ci nie wyszło. Bardzo cieżko jest wejść na ten właściwy tor, ale warto zacząć coś w tym kierunku zmienić. Ja wiem to po sobie. Dziś jestem wolna od negatywnej mocy, od złej mocy. Wszystko czego w życiu pragnę to być szczęśliwym ale w 100% nie w połowie. Jestem mamą dwóch wspaniałych synów, mam wspaniałego męża z którego jestem bardzo dumna. Mam szczęśliwą rodzinę. W moim życiu nie ma miejsca na negatywne moce. Nie ma miejsca na toksyczne znajomości. Jeśli chcesz poczuć pełnie szczęścia to musisz zacząć być wdzięczny. Serio! To działa cuda. Fajnie jest taki dziennik prowadzić w myślach a jeszcze fajniej kiedy możemy swoje myśli przelać na papier. Znalałam w sieci coś co przyda się mi i Tobie. Dziennik Wdzięczności. Już nie mogę się doczekać swojego egzemplarza. Zajrzyj na stronę Kobieta Pewna Siebie tam jest przedsprzedaż dziennika. 



Ja Ty za co jesteś wdzięczny w swoim życiu? Tylko szczerze. Pamiętaj, że warto. 




Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej  być może innym również przypadnie do gustu. Sprawisz mi niezwykłą przyjemność jeśli:
  • Polubisz go na moim fejsbuku, 
  • udostępnisz innym
  • będziesz ze mną na bieżąco na moim instagramie.



Wiem co musisz zrobić by pozbyć się bólu kręgosłupa raz na zawsze.

8/28/2017

Wiem co musisz zrobić by pozbyć się bólu kręgosłupa raz na zawsze.



Ból kręgosłupa jest coraz częściej spotykaną dolegliwością coraz młodszych ludzi. Siedzący, stojący tryb życia wcale w tym nie pomaga. Słaba aktywność fizyczna również. Sama doskonale wiem, czym jest ból kręgosłupa. Prawdą jest też, fakt, że wcześniej nie dbałam o kręgosłup tak jak powinnam. Jednym słowem nie oszczędzałam go. Skutkiem ubocznym jest a raczej był bardzo uciążliwy ból w dolnej części kręgosłupa. Dokładnie rok temu powiedziałam, że muszę stawić temu czoło i zrobić coś co przyniesie mi choć odrobinę ulgi. Postanowiłam umówić się na rezonans magnetyczny. Dziwne uczucie wjechać do tuby i leżeć w ciemnościach ok 15 minut. Dla tych, którzy boją się ciemnych i ciasnych pomieszczeń, nie polecam. Wyniki jaki otrzymałam nie był za ciekawy. Przepuklina jądra miażdżystego. I coś tam jeszcze. Skontaktowałam się w tamtym czasie z fizjoterapeutą. Zabiegi miały być 3.  I na 3 miało się skończyć i ból miał nie wrócić. Powiem szczerze, że źle nie było.  Z pewnością poczułam ulgę na dłuższy czas. Można powiedzieć na niecały rok. To i tak dobrze. Mieszkając na 4 piętrze z dwójką dzieci serio nie było źle. Jednak po dłuższym czasie ból odezwał się ponownie. Przecież musiałam jakoś funkcjonować. Postanowiłam po raz kolejny stawić czoła. Moja mama mieszkająca ponad 300 kilometrów ode mnie poradziła mi Panią z tamtych stron, która ponoć robi cuda. I ból znika w mgnieniu oka. Mojej mamie pomogła, a serio ją bolało jeszcze bardziej niż mnie. No nie ważne. W każdym razie będąc na wakacjach postanowiłam, że dlaczego miałabym nie skorzystać. Umówiłam się na całą serię 3 zabiegów. Nie wiedząc co mnie tam czeka. Ale o tym trochę później. Dziś wiem co trzeba zrobić by pozbyć się bólu kręgosłupa raz na zawsze. A przynajmniej na bardzo długo.... 







NA CZYM POLEGA ZABIEG SUCHYMI IGŁAMI?

Suche igłowanie polega na trafieniu na wszystkie wrażliwe zakończenia nerwowe znajdujące się w punktach spustowych. Igłą, która je drażni wywołuje impuls, który przechodzi przez rdzeń kręgowy  i trafia do włókien mięśniowych napiętego pasma wywołując bezwarunkowy odruch. Co skutkiem tego jest przerwanie, rozluźnienie "błędnego koła bólowo napięciowego" oraz uśmierzenie bólu. Jednym słowem. Wbija się igłę w miejsce bolące, czujesz mega ból który rozchodzi się po całym ciele. Nie będę ukrywać, że to nie boli bo boli i to bardzo. Mało tego to nie jest jedna igła. Tylko tych igieł jest dość sporo. W moim przypadku za pierwszym razem było 21 igieł. Więc siła bólu była dość wyraźna. Leżałam z tymi igłami ok 10 minut. Ból po tym zabiegu utrzymywał się do dwóch dni. Średnio mogłam funkcjonować. Ledwo zeszłam z łóżka zaraz po zabiegu. Ale żeby złagodzić bolesność po zabiegu Pani Joanna Filipiak zastosowała masaż głęboki, pozycyjne rozluźnienie. Należy pamiętać, że suche igły nigdy nie mogą iść w pojedynkę. Nigdy nie powinny stanowić  jednego elementu terapii.  Zabiegi miałam 3 razy. Za drugim razem również igieł był 21 a za ostatnim 15. 


WSKAZANIA DO ZABIEGU:

  • napięciowe bóle głowy, 
  • kolano biegacza
  • bóle dolnego odcinka pleców, 
  • ostroga piętowa, 
  • zaburzenia kontroli motorycznej, 
  • zespół cieśni pod barkowej, 
  • ograniczenie zakresu ruchu po długotrwałym unieruchomieniu(złamania, skręcenia)



PRZECIWSKAZANIA DO ZABIEGU

  • stany zapalne infekcje skóry, 
  • brak zgodny pacjenta, 
  • ciąża, 
  • wykonywanie zabiegów u dzieci, 
  • okolice występowanie guzów, cyst, ran, żylaków. 





MOJE WRAŻENIA PO ZABIEGU. 


Zapytasz czy dziś czuję się dobrze? TAK! Dziś mogę funkcjonować normalnie. Mogę wchodzić i schodzić po schodach w tą i z powrotem na 4 piętro. Mogę się normalnie schylać, co kiedyś sprawiało mi ból. Mogę spokojnie siedzieć i pracować przy komputerze bez obawy, że będzie mi ciężko zejść z krzesła. Na jak długo wystarczy mi ta seria zabiegów? Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że już tak "intensywny" ból nie wróci. Bo przecież jak tak można funkcjonować. oc prawda po każdym zabiegu czułam się kiepsko. Bolało wszystko. Każdy jeden mięsień. Każdy jeden nerw. Nie wiem co tam jeszcze. Ale później po dwóch dniach czułam się jak nowo narodzona. Każdemu, komu doskwiera ból kręgosłupa polecam poszukać w swojej okolicy osobę, która zajmuje się wykonywaniem takiego zabiegu SUCHYMI IGŁAMI! A jestem przekonana, że ból zniknie na dobre!!! A Ty jak walczysz z bólem kręgosłupa? Znasz ten zabieg?





Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej  być może innym również przypadnie do gustu. Sprawisz mi niezwykłą przyjemność jeśli:

  • Polubisz go na moim fejsbuku, 
  • udostępnisz innym
  • będziesz ze mną na bieżąco na moim instagramie.


**Wpis powstał we współpracy z Panią fizjoterapeutką Joanną Filipiak















Hello Slim, czyli jak pozbyć się toksyn z naszego organizmu.

7/28/2017

Hello Slim, czyli jak pozbyć się toksyn z naszego organizmu.



Hello Slim czyli jak pozbyc się toksyn z naszego organizmu.





Prawdą jest, że nasz organizm codziennie zatruwany jest przez różnego rodzaju toksyny,które znajdziemy w zanieczyszczonym powietrzu, żywności czy nawet w napojach. Oczywiście wszystko co jest niezdrowe w nadmiarze szkodzi. Tak też jest z toksycznymi substancjami. Jak sobie radzić by wzmocnić odporność naszego organizmu? Zafundować mu regularny detoks. Taki który rozprawi się ze wszystkimi szkodliwymi substancjami. Na rynku możemy wybierać dowoli w tego typu produktach. Jednak musimy zwrócić szczególną uwagę na ich jakoś odpowiednio wyselekcjonowane  składniki, oraz czy są to produkty certyfikowane. Bo możemy trafić na buble, które zrobią nam więcej szkody niżeli pożytku.

W dzisiejszym wpisie przedstawię Ci trochę bliżej herbatkę oczyszczającą z toksyn nasz organizm. Jest to Hello Slim teatox. Kuracja 30 dniowa. Herbatkę pijemy z rana oraz wieczorową porą. Dzięki  dwustopniowym programem hello slim odbudujemy równowagę całego organizmu. Jest to detoks w najprostszej postaci a jednocześnie bardzo skuteczny. Jedyne co musisz zrobić to wyrobić w sobie nawyk picia herbaty dwa razy dziennie. I zamiast porannej kawy wypić kubek przyjemnie smakującej herbaty. U mnie to było wyzwanie, bo ja bez kawy nie umiałam wytrzymać. I jak miałam zacząć dzień od herbaty? Bywało ciężko, ale szybko przywykłam. Kawkę piję nico później. Wracając jednak do samej herbaty. 



Hello slim czyli odpowiednia herbatka dla poprawy perystaltyki jelit.


Tajemnica herbatek tkwi w ich składzie. Herbatka Hello Slim Day Teatox zawiera aż 7 dokładnie wyselekcjonowanych składników. Jest nimi. 

  • ZIELONA HERBATA- pomaga spalić kalorie, zapewnia energie na cały dzień.
  • YERBA MATE - zmniejsza apetyt, pobudza do działania, 
  • DZIAKA RÓŻA - wpływa pozytywnie na trawienie, 
  • LIŚĆ EUKALIPTUSA- wspomaga metabolizm glukozy, 
  • GUARANA- łagodzi stany zmęczenia psychicznego i fizycznego,
  • DZIKI BEZ- posiada działanie antyoksydacyjne, 
  • KORZEŃ CYKORII -stymuluje działanie kwasów żółciowych, wspomaga działanie wątroby. 

Hello Slim Night TeaTox zawiera 6 składników. Takich jak :

  • SKÓRKA POMARAŃCZOWA- relaksuje i zapewnia spokojny sen, 
  • HIBISKUS- oczyszcza organizm, 
  • KORZEŃ LUKRECJI- wspomaga funkcję żołądka i pomaga utrzymać równowagę układu trawiennego, 
  • KORZEŃ IMBIRU- Oczyszcza z toksyn, przeciwdziała wzdęciom, 
  • TRAWA CYTRYNOWA- działa antybakteryjnie, pozytywnie wpływa na cerę, 
  • MIĘTA- wspomaga procesy trawienne oraz pomaga w odprężeniu organizmu. 






Jak herbatka działa na mój organizm? Szczerze, to bardzo sceptycznie i ostrożnie podchodziłam do tego tematu. Ku mojemu zaskoczeniu herbatka bardzo pozytywnie wpłynęła na mój organizm. Bardzo przyjemna w smaku. Zarówno ta poranna jak i tak wieczorna. Obie smakują zupełnie inaczej. Zapytasz mnie jak z moją wagą? Otóż waga raczej bez zmian. Bo jeśli sądzisz, że pijąc tylko tą herbatkę schudniesz i będzie to dieta cud- to jesteś troszkę w błędzie. Dlaczego? Ponieważ herbatka, powinna być stosowana jako element zróżnicowanej diety. Zalecany jest zróżnicowany sposób żywienia oraz zdrowy tryb życia. I przede wszystkim sport. Jeśli prowadzisz aktywny tryb życia i zwracasz uwagę na to co i o której porze jesz to polecam Ci tą herbatkę jako dopełnienie Twojej diety. Będzie ona z pewnością wisienką na torcie. Takim idealnym dopełnieniem Twojej diety.


Hello slim herbatka na dzień i na noc


Herbatkę możesz zakupić TUTAJ... 


Zapraszam do śledzenia mnie na INSTAGRAM - Niebawem będę miała dla Was niespodziankę.!! 
Odpicowane mieszkanie. Architekt, projektant wnętrz. Czy warto w ogóle zaprzątać sobie nim głowę?

7/17/2017

Odpicowane mieszkanie. Architekt, projektant wnętrz. Czy warto w ogóle zaprzątać sobie nim głowę?



Remont chodził za mną jak cień. Dzień w dzień. Wiedziałam, że coś muszę w mieszaniu zmienić. Wiedziałam, że zanim mój starszy syn pójdzie do szkoły, a to będzie już we wrześniu musi mieć swój kąt do nauki. Jego wcześniejszy pokoik był bardzo przytulny, dziecięcy i pełen zabawek. Jedno łóżko, mały stoliczek, krzesełko. Wszystko to czego potrzebował przedszkolak. Wystarczyło. Kiedy pojawił się nasz drugi syn, mieszkał razem z nami w naszej sypialni w swoim łóżeczku. I taka sytuacja trwała ponad rok. W sumie sypialnia to jeszcze przed narodzinami Leo była „odpicowana” ale to co w niej zrobiłam przerosło moje oczekiwania. Tragedia jedna wielka. Bo wizja może i była dobra ale nie do tak wąskiego, długiego pokoju. Możesz mi nie wierzyć, ale czułam się  jak w Seraju. Codziennie budząc się miałam przed sobą widok ogrodu jak we Wspaniałym Stuleciu. I w cale nie żartuję. Zdjęcia sprzed remontu. Tak to kiedyś wyglądało. Zdjęcia zrobione telefonem. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że napiszę na ten temat tutaj na blogu. 









Wracając jednak do tematu remontu-zamiany pokojów. By nie popełnić ponownie jakieś gafy zatrudniłam architekta. Kto jak kto ale on-a raczej Ona-Pani architekt zna się na rzeczy. Projekt pokoju dla dzieci. Bo w nowej sypialni to tylko, nowe łóżko, toaletka, która zrobiła niezłą furorę na moim Instagramie. Sami zobaczcie jeśli jeszcze nie widzieliście. I stolik nocny.






Pani Agnieszka bardzo profesjonalnie podeszła do tematu. Miała nie lada łatwe zadanie. Dlaczego? A no dlatego, że pokój jest nietypowych rozmiarów. Jest długi i wąski. Jego szerokość to 203 jak dobrze pamiętam. I zmieścić w nim dwa biurka, dwa łóżka(nie mogło to być piętrowe) i by jeszcze było miejsce do zabawy. Aha i jeszcze w pokoju od początku jest rogowa szafa, która zabiera miejsce. To tak szczerze graniczyło z cudem wg mnie. Jak się później okazało to oko architekta widzi zupełnie inaczej niż oko takiego laika jak moje. Serio! Zdjęcie poniżej przedstawia jeszcze tak naprawdę nic. Ale to trochę specjalnie Wam wrzucam by potrzymać trochę w niepewności. Zaraz wszystko nabierze odpowiedniego charakteru. I przyznasz mi rację, że oko architekta widzi inaczej niż oko laika. 














Kto by pomyślał, że z takiego "sypialnianego" pokoju wyjdzie tak piękny dziecięcy pokoik. W którym to zmieści się dwóch chłopaków. Pokaże Wam jeszcze pokoik w realnym wymiarze.














Kupiliśmy tylko inne  krzesełka. Brakuje jeszcze firanki, ale tutaj musi być coś wyjątkowego i chyba pokuszę się o rolety rzymskie. Chłopaki są prze szczęśliwi. Leo ma swój kącki do malowania, rysowania, zabawy. Adaś swój. Powiem Wam, że oczom nie wierzę, jak potrafią się całymi godzinami bawić razem. Tam właśnie. Z salonu poznikały zabawki. Bawią się w swoich 4 ścianach. To jest niesamowite. W swojej wizji tak tego nie widziałam. W zasadzie to marnie to widziałam. Pani Agnieszka, wykonała kawał ogromnej roboty. Wracając do pytania z tytułu. Czy watro? Warto zatrudnić fachowca w swojej dziedzinie. Wpuścić go z miarką do pomieszczenia, które ma zaprojektować i dać mu wolną rękę. Bo kto jak nie architekt? Ja tak nie umiem. Nie wiem jak Ty. Zapytacie o koszt takiego projektu? Cena waha się od 500 zł w górę. Wszystko zależy od metrażu. Pani Agnieszka oferuje konsultacje online a to w dzisiejszych czasach rewelacyjna sprawa. Bo tak naprawdę możemy mieć projekt bez wychodzenia z domu. Jak Ci się podoba taka zmiana? Bo mi bardzo. Chłopaki są zachwyceni a to najważniejsze. 



  • Mebelki Ikea. 
  • Krzesła i żyrandol Leroy Marlin, 
  • Biurko allegro, 
  • Łóżka allegro. 


Jeśli chcesz zobaczyć jak urządziłam nową sypialnię to koniecznie daj mi znać w komentarzach. Teraz czeka mnie jeszcze remont łazienki, ale żeby go zacząć muszę zacząć od kuchni. Wszystko w swoim czasie.








Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej  być może innym również przypadnie do gustu. Sprawisz mi niezwykłą przyjemność jeśli:










**Wpis powstał we współpracy z Panią architekt Agnieszką. 
Musisz to wiedzieć za nim urządzisz w domu imprezę! Czyli kto zmywa a kto "pierze"? Zmywarka vs zmywak?

6/20/2017

Musisz to wiedzieć za nim urządzisz w domu imprezę! Czyli kto zmywa a kto "pierze"? Zmywarka vs zmywak?




Uwielbiam kiedy dom czy mieszkanie tętni życiem, kiedy drzwi są wiecznie „otwarte” i ciągle ktoś nas odwiedza. Kiedy wspólnie przygotowujemy menu. Gotujemy i pieczemy. Bardzo lubimy z mężem przyjmować gości. Kiedyś było inaczej. Kiedyś więcej imprezowało się po za domem, ale być może wynikało to z tego, że nie mieliśmy tego swojego własnego, wspólnego gniazdka. No i przecież student to wolał szaleć na mieście niż w domu. 

Dziś jest zupełnie inaczej. Inaczej ale jednak towarzyszy nam zawsze odwieczny dylemat. Kto zmywa a kto pierze? Zmywarka vs zmywak. Bo przecież po takiej domówce jest mnóstwo „szkła” do mycia. Talerzy, kubków, sztućców… Osobiście nie mam problemu z umyciem 2-3 szklanek czy talerzy, ale kiedy jednak nagromadzi się tego sterta przydałaby się pomoc. I wiecie co? Zawsze mówię do męża to dziś Twoja kolej. I co on robi? oczywiście pakuje wszystko do zmywarki. No nie wyobrażam sobie by w kuchni nie posiadać zmywarki.!!! Może nie być mikrofalówki, może nie być sokowirówki z hiper turbo wyciskaniem owoców do ostatniej kropli ale zmywarka być musi!!! No musi i koniec. I wiecie co? Beko zrobiło przeprowadziło badania….

Zmywarka vs zmywak - jak skutecznie ogarnąć po imprezie?

Beko zapytało Polaków w ogólnopolskim badaniu jak korzystają ze swoich urządzeń AGD. Jak dużo ankietowanych posiada w domu zmywarkę i czy korzystamy w pełni z jej potencjału? Jakie jej funkcje są najbardziej przydatne na co dzień, a jakie sprawdzą się przy sprzątaniu naczyń po imprezie?



Czystość na pierwszym miejscu
82% osób biorących udział w Wielkim Badaniu Beko odpowiedziało, że naczynia zmywa codziennie. W jaki sposób? Zmywarkę posiada 51% respondentów, ale 54% osób odpowiada, że częściej zmywa ręcznie. 46% ankietowanych deklaruje, że czasami zdarza się im wyciągnąć ze zmywarki niedomyte naczynia. Nie musi to jednak oznaczać, że to sprzęty AGD są wadliwe – żeby efektywnie korzystać ze zmywarki należy się dokładnie zapoznać z funkcjami urządzenia. Okazuje się także, że posiadacze psów zmywają częściej niż posiadacze kotów. Codziennie zmywa 85% psiarzy i 79% kociarzy.




Poznaj funkcje swoich sprzętów
Warto przyjrzeć się bliżej samoczyszczącemu Programowi 0 w zmywarkach Beko. Jest to funkcja, dzięki której zadbamy o wnętrze urządzenia – dzięki zmywaniu w 73 stopniach Celsjusza oraz płukaniu w gorącej wodzie pozbędziemy się wszystkich bakterii i zanieczyszczeń, a zyskamy czyste i pachnące wnętrze w krótkim czasie. 
Klasa energetyczna A+++ w zmywarkach Beko oznacza, że urządzenie jest bardzo wydajne energetycznie – używając go, zużywamy możliwie najmniej energii. Dzięki temu nie tylko oszczędzamy pieniądze, ale także przyczyniamy się do ochrony środowiska. Przy zmywaniu ręcznym zużywamy natomiast więcej wody – nawet do 49 litrów, podczas gdy zmywarka, pracując za nas, zużywa ich około 6. Jakie korzyści płyną jeszcze z posiadania zmywarki? Urządzenie myje naczynia w 70 stopniach C, więc wszystkie zarazki zostają przez nie usunięte.


Nie zmywaj się z imprezy, zmyj się z obowiązków

Czy Polacy to imprezowicze? Okazuje się, że domówek nie organizują bardzo często. 55% respondentów organizuje imprezy w domu zaledwie kilka razy w roku, 28% imprezuje w swoim domu co najmniej raz w miesiącu, natomiast 10% raz w tygodniu. Jak po tym całym radosnym zamieszaniu ogarnąć bałagan? Kilkugodzinne stanie przy zlewozmywaku nie jest raczej zbyt obiecującą wizją… Najlepszym rozwiązaniem na zmywanie po imprezie jest program AquaFlex w zmywarkach Beko, który podczas jednego cyklu umyje zarówno delikatne naczynia, takie jak kieliszki i szklanki, jak i silnie zabrudzone garnki i talerze. Jest to idealny sposób dla tych, którzy chcą optymalizować swój czas. Należy jednak pamiętać o tym, że naczynia w dolnym koszu są czyszczone z większą intensywnością, dlatego szklanki i kieliszki powinny zawsze znajdować się w koszu górnym. Dodatkowym zabezpieczeniem dla naczyń szklanych jest specjalny koszyk na kieliszki, dzięki któremu szkło nie jest narażone na uszkodzenia. Jeśli natomiast musicie umyć naczynia szybko, skorzystajcie z funkcji Fast+, która daje maksymalną wydajność i trzy razy szybsze mycie. 
Imprezy i uroczystości organizowane w domu to idealny sposób na zacieśnianie więzów z rodziną i z przyjaciółmi. Niestety po wielkich zabawach często zostaje wielki bałagan i wielkie sprzątanie. Beko – oficjalny partner przyjacielskich spotkań poleca wszystkim imprezowiczom nie zamartwiać się nieporządkiem na zapas, a zamiast tego cieszyć się wspólnie spędzonymi chwilami. Wielkie zmywanie zostawmy zmywarkom, które poradzą sobie nawet z bardzo silnymi zabrudzeniami. 



Niestety nie wszystkie przedmioty domowego użytku, takie jak np. drewniana deska do krojenia, możemy umyć w zmywarce. Często pozostają na niej nieestetyczne smugi, z którymi ciężko się uporać. W takiej sytuacji warto poszukać prostych i skutecznych trików, które ułatwią nam codzienne życie w domu. Poniżej prezentujemy przykład na to, jak szybko i sprawnie wyczyścić drewnianą deskę do krojenia i raz na zawsze pożegnać się z jej żmudnym szorowaniem.







Jak Polacy dzielą się obowiązkami? Jak dużo czasu zajmują im codzienne obowiązki domowe? Znajdź odpowiedzi na te i inne pytania na stronie z wynikami Wielkiego Badania Beko: smart.beko.pl/artykuly/
Wyniki podane w artykule opracowane są na podstawie badania opinii przeprowadzonego na stronie internetowej marki Beko www.smart.beko.pl - Wielkie Badanie Beko, 2017 r.





A u Ciebie kto zmywa? Ty czy zmywarka? Lubisz domówki czy jednak wolisz wyjść na miasto? 



*Partnerem wpisu jest BEKO

5 sposobów na rozbudzenie w sobie kreatywności!

4/27/2017

5 sposobów na rozbudzenie w sobie kreatywności!

Co blokuje Twój potencjał twórczy? Koniecznie zajrzyj tutaj.









Dopada Cię zwyczajna niemoc? Brak pomysłu na tworzenie? Też tak czasem  mam i uważam, że jest to zupełnie normalne.  Jednak trzeba nad tym pracować by rozbudzić w sobie kreatywność. Co zrobić?

1. Ruszyć tyłek sprzed komputera!

Każdy dobrze wie jak skutecznie komputer potrafi zabrać nam tak cenny czas. Sama się na tym łapie. Robię kawę czy herbatę. Na chwilę siadam do komputera. A co się potem okazuję napój który sobie zrobiłam jest zimny. Wyjdź z domu! Nie ma nic lepszego od świeżego powietrza. Dotlenia nasz mózg a co za tym idzie nasze szare komórki staną się bardziej "kreatywne". Po prostu idź na spacer. Wyciągnij koleżankę na plotki, na kawę. Nic tak nie poprawia nastroju jak pogaduchy. Prawda?

2. Biegaj albo uprawiaj inny sport! Może być joga.

Wiem, że ciężko się do tego zmobilizować ale sport to zdrowie. I sama zaczynam coś w tym kierunku robić. Swojego czasu biegałam regularnie. I muszę do tego wrócić a jak nie to zapiszę się na aerobik. To również może pobudzić nas do działania. 

3. Podróżuj!

Masz ochotę wybrać się za miasto? Pakuj rodzinę i w drogę. Masz ochotę sama? Proszę bardzo. Nic tak bardzo nie relaksuje jak podróżowanie. Może taka podróż przed siebie podsunie Ci ciekawe pomysły do tworzenia, pisania. Być może zainspirujesz się czymś co spotkałaś właśnie podczas podróży? Poznasz kogoś interesującego. Nowe znajomości to nowe doświadczenie. 

4. Słuchaj ulubionej muzyki.

Każdy z nas ma swoje ulubione kawałki na dźwięk których uśmiecha się buzia. Lubisz słuchać Rolling Stones? Britney Spears? Czy innych kawałków. To słuchaj. Jeśli tylko to obudzi w Tobie kreatywność to do dzieła!

5. Czytaj książki! 

I ten punkt celowo zostawiłam na koniec. Uwielbiam czytać książki. One nie tylko obudzą kreatywność ale również wyobraźnie! Ja czytam w każdej wolnej chwili. Moja półka z książkami po woli robi się za ciasna. Książki niesamowicie wzbogacają. Poszerzają horyzonty. Kiedyś ciężko było mnie namówić do czytania lektur szkolnych. Ale to chyba większość młodzieży szkolnej ma z tym problem. Do tego trzeba dorosnąć. Potrzeba czasu. Moimi ostatnio ulubionymi książkami są :

"Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Dale Carnegie. To jest książka przy której nie da się przejść obojętnie. Polecam przeczytać ją każdemu. 

Moc pozytywnego myślenia. Norman V.Peale ciężka książka. Podchodziłam do niej kilka razy aż w końcu przeczytałam. 

Bez Litośći poznaj moc treningu mentalnego! Erik Bertrand Larssen. Czyta się ją jednym tchem... Rewelacja. 



A jakie są Twoje sposoby na pobudzenie kreatywności?