Odpicowane mieszkanie. Architekt, projektant wnętrz. Czy warto w ogóle zaprzątać sobie nim głowę?

7/17/2017

Odpicowane mieszkanie. Architekt, projektant wnętrz. Czy warto w ogóle zaprzątać sobie nim głowę?



Remont chodził za mną jak cień. Dzień w dzień. Wiedziałam, że coś muszę w mieszaniu zmienić. Wiedziałam, że zanim mój starszy syn pójdzie do szkoły, a to będzie już we wrześniu musi mieć swój kąt do nauki. Jego wcześniejszy pokoik był bardzo przytulny, dziecięcy i pełen zabawek. Jedno łóżko, mały stoliczek, krzesełko. Wszystko to czego potrzebował przedszkolak. Wystarczyło. Kiedy pojawił się nasz drugi syn, mieszkał razem z nami w naszej sypialni w swoim łóżeczku. I taka sytuacja trwała ponad rok. W sumie sypialnia to jeszcze przed narodzinami Leo była „odpicowana” ale to co w niej zrobiłam przerosło moje oczekiwania. Tragedia jedna wielka. Bo wizja może i była dobra ale nie do tak wąskiego, długiego pokoju. Możesz mi nie wierzyć, ale czułam się  jak w Seraju. Codziennie budząc się miałam przed sobą widok ogrodu jak we Wspaniałym Stuleciu. I w cale nie żartuję. Zdjęcia sprzed remontu. Tak to kiedyś wyglądało. Zdjęcia zrobione telefonem. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że napiszę na ten temat tutaj na blogu. 









Wracając jednak do tematu remontu-zamiany pokojów. By nie popełnić ponownie jakieś gafy zatrudniłam architekta. Kto jak kto ale on-a raczej Ona-Pani architekt zna się na rzeczy. Projekt pokoju dla dzieci. Bo w nowej sypialni to tylko, nowe łóżko, toaletka, która zrobiła niezłą furorę na moim Instagramie. Sami zobaczcie jeśli jeszcze nie widzieliście. I stolik nocny.






Pani Agnieszka bardzo profesjonalnie podeszła do tematu. Miała nie lada łatwe zadanie. Dlaczego? A no dlatego, że pokój jest nietypowych rozmiarów. Jest długi i wąski. Jego szerokość to 203 jak dobrze pamiętam. I zmieścić w nim dwa biurka, dwa łóżka(nie mogło to być piętrowe) i by jeszcze było miejsce do zabawy. Aha i jeszcze w pokoju od początku jest rogowa szafa, która zabiera miejsce. To tak szczerze graniczyło z cudem wg mnie. Jak się później okazało to oko architekta widzi zupełnie inaczej niż oko takiego laika jak moje. Serio! Zdjęcie poniżej przedstawia jeszcze tak naprawdę nic. Ale to trochę specjalnie Wam wrzucam by potrzymać trochę w niepewności. Zaraz wszystko nabierze odpowiedniego charakteru. I przyznasz mi rację, że oko architekta widzi inaczej niż oko laika. 














Kto by pomyślał, że z takiego "sypialnianego" pokoju wyjdzie tak piękny dziecięcy pokoik. W którym to zmieści się dwóch chłopaków. Pokaże Wam jeszcze pokoik w realnym wymiarze.














Kupiliśmy tylko inne  krzesełka. Brakuje jeszcze firanki, ale tutaj musi być coś wyjątkowego i chyba pokuszę się o rolety rzymskie. Chłopaki są prze szczęśliwi. Leo ma swój kącki do malowania, rysowania, zabawy. Adaś swój. Powiem Wam, że oczom nie wierzę, jak potrafią się całymi godzinami bawić razem. Tam właśnie. Z salonu poznikały zabawki. Bawią się w swoich 4 ścianach. To jest niesamowite. W swojej wizji tak tego nie widziałam. W zasadzie to marnie to widziałam. Pani Agnieszka, wykonała kawał ogromnej roboty. Wracając do pytania z tytułu. Czy watro? Warto zatrudnić fachowca w swojej dziedzinie. Wpuścić go z miarką do pomieszczenia, które ma zaprojektować i dać mu wolną rękę. Bo kto jak nie architekt? Ja tak nie umiem. Nie wiem jak Ty. Zapytacie o koszt takiego projektu? Cena waha się od 500 zł w górę. Wszystko zależy od metrażu. Pani Agnieszka oferuje konsultacje online a to w dzisiejszych czasach rewelacyjna sprawa. Bo tak naprawdę możemy mieć projekt bez wychodzenia z domu. Jak Ci się podoba taka zmiana? Bo mi bardzo. Chłopaki są zachwyceni a to najważniejsze. 



  • Mebelki Ikea. 
  • Krzesła i żyrandol Leroy Marlin, 
  • Biurko allegro, 
  • Łóżka allegro. 


Jeśli chcesz zobaczyć jak urządziłam nową sypialnię to koniecznie daj mi znać w komentarzach. Teraz czeka mnie jeszcze remont łazienki, ale żeby go zacząć muszę zacząć od kuchni. Wszystko w swoim czasie.








Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej  być może innym również przypadnie do gustu. Sprawisz mi niezwykłą przyjemność jeśli:










**Wpis powstał we współpracy z Panią architekt Agnieszką. 
Musisz to wiedzieć za nim urządzisz w domu imprezę! Czyli kto zmywa a kto "pierze"? Zmywarka vs zmywak?

6/20/2017

Musisz to wiedzieć za nim urządzisz w domu imprezę! Czyli kto zmywa a kto "pierze"? Zmywarka vs zmywak?




Uwielbiam kiedy dom czy mieszkanie tętni życiem, kiedy drzwi są wiecznie „otwarte” i ciągle ktoś nas odwiedza. Kiedy wspólnie przygotowujemy menu. Gotujemy i pieczemy. Bardzo lubimy z mężem przyjmować gości. Kiedyś było inaczej. Kiedyś więcej imprezowało się po za domem, ale być może wynikało to z tego, że nie mieliśmy tego swojego własnego, wspólnego gniazdka. No i przecież student to wolał szaleć na mieście niż w domu. 

Dziś jest zupełnie inaczej. Inaczej ale jednak towarzyszy nam zawsze odwieczny dylemat. Kto zmywa a kto pierze? Zmywarka vs zmywak. Bo przecież po takiej domówce jest mnóstwo „szkła” do mycia. Talerzy, kubków, sztućców… Osobiście nie mam problemu z umyciem 2-3 szklanek czy talerzy, ale kiedy jednak nagromadzi się tego sterta przydałaby się pomoc. I wiecie co? Zawsze mówię do męża to dziś Twoja kolej. I co on robi? oczywiście pakuje wszystko do zmywarki. No nie wyobrażam sobie by w kuchni nie posiadać zmywarki.!!! Może nie być mikrofalówki, może nie być sokowirówki z hiper turbo wyciskaniem owoców do ostatniej kropli ale zmywarka być musi!!! No musi i koniec. I wiecie co? Beko zrobiło przeprowadziło badania….

Zmywarka vs zmywak - jak skutecznie ogarnąć po imprezie?

Beko zapytało Polaków w ogólnopolskim badaniu jak korzystają ze swoich urządzeń AGD. Jak dużo ankietowanych posiada w domu zmywarkę i czy korzystamy w pełni z jej potencjału? Jakie jej funkcje są najbardziej przydatne na co dzień, a jakie sprawdzą się przy sprzątaniu naczyń po imprezie?



Czystość na pierwszym miejscu
82% osób biorących udział w Wielkim Badaniu Beko odpowiedziało, że naczynia zmywa codziennie. W jaki sposób? Zmywarkę posiada 51% respondentów, ale 54% osób odpowiada, że częściej zmywa ręcznie. 46% ankietowanych deklaruje, że czasami zdarza się im wyciągnąć ze zmywarki niedomyte naczynia. Nie musi to jednak oznaczać, że to sprzęty AGD są wadliwe – żeby efektywnie korzystać ze zmywarki należy się dokładnie zapoznać z funkcjami urządzenia. Okazuje się także, że posiadacze psów zmywają częściej niż posiadacze kotów. Codziennie zmywa 85% psiarzy i 79% kociarzy.




Poznaj funkcje swoich sprzętów
Warto przyjrzeć się bliżej samoczyszczącemu Programowi 0 w zmywarkach Beko. Jest to funkcja, dzięki której zadbamy o wnętrze urządzenia – dzięki zmywaniu w 73 stopniach Celsjusza oraz płukaniu w gorącej wodzie pozbędziemy się wszystkich bakterii i zanieczyszczeń, a zyskamy czyste i pachnące wnętrze w krótkim czasie. 
Klasa energetyczna A+++ w zmywarkach Beko oznacza, że urządzenie jest bardzo wydajne energetycznie – używając go, zużywamy możliwie najmniej energii. Dzięki temu nie tylko oszczędzamy pieniądze, ale także przyczyniamy się do ochrony środowiska. Przy zmywaniu ręcznym zużywamy natomiast więcej wody – nawet do 49 litrów, podczas gdy zmywarka, pracując za nas, zużywa ich około 6. Jakie korzyści płyną jeszcze z posiadania zmywarki? Urządzenie myje naczynia w 70 stopniach C, więc wszystkie zarazki zostają przez nie usunięte.


Nie zmywaj się z imprezy, zmyj się z obowiązków

Czy Polacy to imprezowicze? Okazuje się, że domówek nie organizują bardzo często. 55% respondentów organizuje imprezy w domu zaledwie kilka razy w roku, 28% imprezuje w swoim domu co najmniej raz w miesiącu, natomiast 10% raz w tygodniu. Jak po tym całym radosnym zamieszaniu ogarnąć bałagan? Kilkugodzinne stanie przy zlewozmywaku nie jest raczej zbyt obiecującą wizją… Najlepszym rozwiązaniem na zmywanie po imprezie jest program AquaFlex w zmywarkach Beko, który podczas jednego cyklu umyje zarówno delikatne naczynia, takie jak kieliszki i szklanki, jak i silnie zabrudzone garnki i talerze. Jest to idealny sposób dla tych, którzy chcą optymalizować swój czas. Należy jednak pamiętać o tym, że naczynia w dolnym koszu są czyszczone z większą intensywnością, dlatego szklanki i kieliszki powinny zawsze znajdować się w koszu górnym. Dodatkowym zabezpieczeniem dla naczyń szklanych jest specjalny koszyk na kieliszki, dzięki któremu szkło nie jest narażone na uszkodzenia. Jeśli natomiast musicie umyć naczynia szybko, skorzystajcie z funkcji Fast+, która daje maksymalną wydajność i trzy razy szybsze mycie. 
Imprezy i uroczystości organizowane w domu to idealny sposób na zacieśnianie więzów z rodziną i z przyjaciółmi. Niestety po wielkich zabawach często zostaje wielki bałagan i wielkie sprzątanie. Beko – oficjalny partner przyjacielskich spotkań poleca wszystkim imprezowiczom nie zamartwiać się nieporządkiem na zapas, a zamiast tego cieszyć się wspólnie spędzonymi chwilami. Wielkie zmywanie zostawmy zmywarkom, które poradzą sobie nawet z bardzo silnymi zabrudzeniami. 



Niestety nie wszystkie przedmioty domowego użytku, takie jak np. drewniana deska do krojenia, możemy umyć w zmywarce. Często pozostają na niej nieestetyczne smugi, z którymi ciężko się uporać. W takiej sytuacji warto poszukać prostych i skutecznych trików, które ułatwią nam codzienne życie w domu. Poniżej prezentujemy przykład na to, jak szybko i sprawnie wyczyścić drewnianą deskę do krojenia i raz na zawsze pożegnać się z jej żmudnym szorowaniem.







Jak Polacy dzielą się obowiązkami? Jak dużo czasu zajmują im codzienne obowiązki domowe? Znajdź odpowiedzi na te i inne pytania na stronie z wynikami Wielkiego Badania Beko: smart.beko.pl/artykuly/
Wyniki podane w artykule opracowane są na podstawie badania opinii przeprowadzonego na stronie internetowej marki Beko www.smart.beko.pl - Wielkie Badanie Beko, 2017 r.





A u Ciebie kto zmywa? Ty czy zmywarka? Lubisz domówki czy jednak wolisz wyjść na miasto? 



*Partnerem wpisu jest BEKO

5 sposobów na rozbudzenie w sobie kreatywności!

4/27/2017

5 sposobów na rozbudzenie w sobie kreatywności!

Co blokuje Twój potencjał twórczy? Koniecznie zajrzyj tutaj.









Dopada Cię zwyczajna niemoc? Brak pomysłu na tworzenie? Też tak czasem  mam i uważam, że jest to zupełnie normalne.  Jednak trzeba nad tym pracować by rozbudzić w sobie kreatywność. Co zrobić?

1. Ruszyć tyłek sprzed komputera!

Każdy dobrze wie jak skutecznie komputer potrafi zabrać nam tak cenny czas. Sama się na tym łapie. Robię kawę czy herbatę. Na chwilę siadam do komputera. A co się potem okazuję napój który sobie zrobiłam jest zimny. Wyjdź z domu! Nie ma nic lepszego od świeżego powietrza. Dotlenia nasz mózg a co za tym idzie nasze szare komórki staną się bardziej "kreatywne". Po prostu idź na spacer. Wyciągnij koleżankę na plotki, na kawę. Nic tak nie poprawia nastroju jak pogaduchy. Prawda?

2. Biegaj albo uprawiaj inny sport! Może być joga.

Wiem, że ciężko się do tego zmobilizować ale sport to zdrowie. I sama zaczynam coś w tym kierunku robić. Swojego czasu biegałam regularnie. I muszę do tego wrócić a jak nie to zapiszę się na aerobik. To również może pobudzić nas do działania. 

3. Podróżuj!

Masz ochotę wybrać się za miasto? Pakuj rodzinę i w drogę. Masz ochotę sama? Proszę bardzo. Nic tak bardzo nie relaksuje jak podróżowanie. Może taka podróż przed siebie podsunie Ci ciekawe pomysły do tworzenia, pisania. Być może zainspirujesz się czymś co spotkałaś właśnie podczas podróży? Poznasz kogoś interesującego. Nowe znajomości to nowe doświadczenie. 

4. Słuchaj ulubionej muzyki.

Każdy z nas ma swoje ulubione kawałki na dźwięk których uśmiecha się buzia. Lubisz słuchać Rolling Stones? Britney Spears? Czy innych kawałków. To słuchaj. Jeśli tylko to obudzi w Tobie kreatywność to do dzieła!

5. Czytaj książki! 

I ten punkt celowo zostawiłam na koniec. Uwielbiam czytać książki. One nie tylko obudzą kreatywność ale również wyobraźnie! Ja czytam w każdej wolnej chwili. Moja półka z książkami po woli robi się za ciasna. Książki niesamowicie wzbogacają. Poszerzają horyzonty. Kiedyś ciężko było mnie namówić do czytania lektur szkolnych. Ale to chyba większość młodzieży szkolnej ma z tym problem. Do tego trzeba dorosnąć. Potrzeba czasu. Moimi ostatnio ulubionymi książkami są :

"Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Dale Carnegie. To jest książka przy której nie da się przejść obojętnie. Polecam przeczytać ją każdemu. 

Moc pozytywnego myślenia. Norman V.Peale ciężka książka. Podchodziłam do niej kilka razy aż w końcu przeczytałam. 

Bez Litośći poznaj moc treningu mentalnego! Erik Bertrand Larssen. Czyta się ją jednym tchem... Rewelacja. 



A jakie są Twoje sposoby na pobudzenie kreatywności? 


Jak charakter wpływa na postrzeganie Twojego piękna?

4/10/2017

Jak charakter wpływa na postrzeganie Twojego piękna?







Ostatnio w moim życiu pojawiły się zmiany. Jako mama dwóch chłopaków, ciągle jestem w biegu. Odkąd urodziły się dzieciaki całą swoją uwagę skupiam na nich. To normalne i przyzna mi to każda matka.  A gdzie w tym wszystkim miejsce dla mnie? Zaczęłam zastanawiać się nad sobą. Spojrzałam w lustro. Gdzie podziała się ta kobieta sprzed kilku lat? Szara cera, włosy już nie takie lśniące. Postanowiłam trochę zastopować. Przestać „pędzić” i poświęcić też sobie trochę uwagi. To przecież niż złego.  Każda kobieta na to zasługuje. Zdecydowałam inaczej planować własny dzień. Zmieniłam przede wszystkim menu. Już nie ma w moim życiu przypadkowych dań, szybkich śniadań. Są tylko takie dokładnie sprecyzowane. Większą uwagę przykładam do tego co wkładam do garnka. Stawiam na warzywa, owoce i 5 posiłków w ciągu dnia ( o tym będzie bardziej obszerny wpis). Nie wiem czy wiesz, ale takie zbilansowane dania mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Jeśli to co znajdujemy na talerzu cieszy nasze oko to i na naszej buzi pojawia się uśmiech. A uśmiech to już połowa sukcesu do lepszego życia. Chyba się ze mną zgodzisz? A co za tym idzie zdrowe dania wpływają również na nasze zewnętrzne piękno. Jeśli nasz organizm dostaje w pełni wartościowe "paliwo" to odwdzięcza się i możemy cieszyć się piękną skórą, zdrowymi włosami czy paznokciami. Naprzeciw wychodzi sok marchwiowo – owocowy Tymbark Vitamini, który jako naturalne źródło witamin pozytywnie wpływa na nasze zdrowie.

A Ty, dostrzegasz swoje piękno? Zastanawiałaś się kiedyś na tym jak charakter wpływa na postrzeganie Twojej urody? Tak! To ma znaczenie! 







Żyjemy w bardzo dynamicznych czasach. Co i rusz zmieniają się kanony piękna. Media „bombardują” nas wizerunkami „idealnych kobiet”, a my próbujemy tym ideałom dorównać. Pamiętam jak ktoś kiedyś mi powiedział, że uroda u kobiety to skarb o który trzeba dbać cały czas. Nie da się z tym nie zgodzić. Temperament stanowi postawę osobowości każdego człowieka. I to on ma wpływ na to jak siebie sami postrzegamy. Jeśli właśnie codziennie rano, wstajemy z uśmiechem na twarzy i zjemy zdrowe śniadanie to nasze samopoczucie będzie takie cały dzień. Tak jest i o tym przekonałam się na własnej skórze. Co w takim razie ma wspólnego nasz charakter z tym jak się odżywamy i jak wyglądamy. Czy możemy połączyć piękno z charakterem? Kwestiom dotyczącym kobiecego temperamentu i tego jak kobiety akceptują same siebie przyjrzał się nieco bliżej producent soków marchwiowo- owocowych Tymbark Vitamini.






Czy wiesz, że charakter jest wpisany w kolor włosów? Jaki zatem charakter posiadamy my- Polki? Okazuje się, że większość z nas kobiet (39% sangwinczynki) to kobiety towarzyskie, z dużym poczuciem humoru, bezpośrednie i otwarte. Melancholiczki(36%) to kobiety ciche, spokojne, zwykłe introwertyczki wrażliwe i sumienne. Mimo panującego stereotypu, że to jasne blondynki są najbardziej przebojowe, okazuję się że wręcz przeciwnie. Za to większość sangwinczynek to kobiety o ciemnych oraz rudych włosach, a blondynki to najczęściej melancholiczki.
Z wiekiem zaczynamy inaczej postrzegać siebie. Aż 73% polek myśli o tym co by chciała zmienić w swoim wyglądzie. Tyczy się to głównie Polek między 45-54 rokiem życia. Ciekawym faktem jest to, że im jesteśmy starsze i bardziej dojrzalsze tym bardziej nabieramy dystansu do samej siebie, bardziej podobamy się samej sobie. 

Jak zatem wesprzeć nasze naturalne piękno? 
Przede wszystkim odpowiednim nastawianiem do życia i uśmiechem na twarzy każdego poranka. Podstawą jest również zbilansowana dieta, w której króluje dużo witamin, warzyw i minerałów. Idealnym dopełnieniem codziennej diety, są soki marchwiowo- owocowe, które swoimi wartościami pomagają wydobyć najpiękniejsze walory związane z urodą. Naturalne źródło witamin i minerałów korzystnie wpływa na piękne włosy, skórę oraz paznokcie. 😊 






A jak Ty podchodzisz do piękna? Jak wygląda Twoja dieta i Twoje podejście do życia?




Oszuści na OLX.pl

3/31/2017

Oszuści na OLX.pl







W sieci czycha mnóstwo niebezpieczeństw. Tyle się czyta czy słyszy. Trzeba mieć rękę na pulsie-dosłownie. Opowiem Ci moją historię ku przestrodze. Lepiej dmuchać na zimne. Ostatnio postanowiłam sprzedać swój telefon. Pomyślałam, że fajnie będzie jak wystawię go na OLX.pl. Ogłoszenie wystawiłam dość późno wieczorem. Ku mojemu zdziwieniu bardzo szybko pojawiły się pierwsze zapytania. I tutaj uwaga. O szczegóły telefonu. Gdzie przecież to jest dokładnie napisane w aukcji. No ale pomyślałam sobie, że może ktoś czegoś nie doczytał. Odpisałam na maila. Jakie było moje zdziwienie, kiedy otrzymałam maila zwrotnego takiej treści... Oryginalna pisownia widać ze z google tłumacz.... "Kali mówi Kali je"


"Dzieki za odpowiedzi ... mam sprawdzic koszt wysylki tutaj( był podany link do cennika poczty polskiej) do (London) wszystko jest o 200 zl, jestem oferujac (DUŻO więcej niż cena podana w aukcji) + elementów i koszty transportu w porzadku .....


Uprzejmie wrócic do mnie swoje dane bankowe, aby mozna bylo dokonac juz platnosci przelewem ..


Imie i nazwisko:
Numer konta:
Nazwa banku:
Kod Swift
Numer telefonu:
Dzieki"



Nie powiem by oferta nie była kusząca, bo cena za całość była znacznie większa, ale zapaliła mi się lampka po dłuższej chwili namysłu. Po co komu mój numer telefonu? Dlaczego ktoś proponuje mi znacznie więcej pieniążków niż na aukcji? Chce zapłącić za przesyłkę no ok ale dopłaca jeszcze do telefonu? To w Londynie nie ma tych telefonów taniej? Nic nie odpisałam.....


Dostałam kolejne zapytanie o szczegóły. Zupełnie inny adres mailowy. Pomyślałam, że odpiszę. Mail zwrotny identyczny- dosłownie jak ten wyżej. Tak jakby kopiuj wklej. Nawet cena się zgadzała! To już wiedziałam, że oszustwo na 2000%. Ponownie nie odpisałam na tego maila. Nie weszłam w link bo kto to wie-czy tam nie było jakiegoś wirusa?! 



Był jeszcze jeden mail. Który potwierdził, że jednak ktoś próbuje wyciągnąć moje dane. Treść trochę inna..

"Koszt powitalny do Londynu tutaj (Link do cennika na pocztex.) wynosi okolo 300zl
Wiec zaplace + wysylke  =TUTAJ CENA wyższa...
Nazwa konta
Nazwa banku
Numer konta
SWIFT Kod 
Numer telefonu
I ja moga zaplacic w PLN OR GBP ja moga równiez zaplacic w EUR"


A cena była jeszcze większa. Tym razem postanowiłam odpisać. By ten ktoś podał swoje dane do wysyłki. Imię i nazwisko... I co?! I nic. Cisza! Bo jeśli ktoś jest uczciwy to napisał by swoje dane... ale i tak wg mnie mogą być sfałszowane. Telefonu nie sprzedam do żadnego Londynu. Nikomu też nie podam swoich danych. Uważam, że takie sprawy powinno się nagłaśniać. Ja rozumiem wszystko, ale tutaj ewidentnie ktoś próbuje wyłudzić moje dane. Nie dam się nabrać. Ty też się nie daj nabrać i uważaj zanim podasz swoje dane komukolwiek. Oszuści tylko czekają na Twoją chwilę nieuwagi. 

Podaj dalej ku przestrodze. 



Jeśli chcesz być na bieżąco to zapraszam
 👉INSTAGRAM  💥
👉FACEBOOK 💥
Odpiekane w marketach pieczywo z mrożonego ciasta jest pyszne.

3/18/2017

Odpiekane w marketach pieczywo z mrożonego ciasta jest pyszne.




Drodzy konsumenci! Świat nieprzerwanie się rozwija, a jest nas (konsumentów) coraz więcej. Nasze wymagania i przyzwyczajenia sprawiają, że przed dzisiejszymi producentami żywności stoją nowe wyzwania. Większa populacja, często oznacza większe bezrobocie, czyli mniej pieniędzy w kieszeni konsumenta, który nieustannie odczuwa potrzebę poprawiania komfortu swojego życia. W związku z tym producenci muszą produkować coraz więcej i coraz taniej, a najlepiej sprzedają się  produkty, które mimo swojej niskiej ceny oferują wysoką jakość. Dlatego codziennie najlepsi specjaliści pracują nad rozwiązaniami, które mają pogodzić najlepszą jakość i konkurencyjną cenę.
Wyobraźcie sobie, że gdyby producenci nie stosowali procesu mrożenia, setki tysięcy ton owoców i warzyw gniłyby na polach i krzewach, bo nie mogłyby zostać dostarczone do konsumentów w terminie ich przydatności do spożycia. Mrożenie żywności to sposób na uniknięcie chemicznych konserwantów. Zatem czy mrożone ciasto odpiekane na miejscu w marketach jest szkodliwe? Zaciekawił mnie ten temat, z uwagi na to, że kupuję pieczywo praktycznie tylko w marketach, gdzie mogę przy okazji zrobić inne zakupy oszczędzając czas. Jednak często słyszę od znajomych, że pieczywo z Biedronki czy Lidla to „chemia” i nie ma nic wspólnego z prawdziwym pieczywem. Hmm … to dlaczego mi smakuje takie pieczywo, … a ten chleb kupiony przeze mnie dzisiaj w Lidlu, z żurawiną w składzie, jest po prostu „boski”.
Będąc w takim rezonansie informacyjnym, postanowiłem przyjrzeć się temu tematowi bliżej. Oczywiście nie jestem ekspertem, ale jestem zdania, że wystarczy włączyć logiczne myślenie, aby dojść do prawdy w tej sprawie. Zastanówmy się skąd się bierze taki czarny „PR” pieczywa odpiekanego w marketach. Najczęściej słyszy się następujące argumenty:
  1. Markety używają stare ciasto.
  2. Pieczywo z mrożonego ciasta to chemia zawierająca barwniki i konserwanty.
  3. Prawdziwe pieczywo powstaje z zakwasu, a to z marketów nawet obok niego nie stało.
  4. Lokalne piekarnie mają droższe pieczywo, bo produkują z surowców znacznie lepszej jakości.
  5. Markety kupują mrożone ciasto z Chin.
  6. Pieczywo z małej piekarenki jest bezpieczniejsze.
  7. Pieczywo z lokalnej piekarni jest smaczniejsze.
Może jest jednak tak, że ten czarny „PR” bierze się z niewiedzy. Przedstawię wam zatem swój punkt widzenia, odnosząc się do każdego z powyższych argumentów:
Ad 1. Co to znaczy stare? Czyżby markety korzystały z ciasta poza terminem przydatności? Jest to mało prawdopodobne, owszem ciasto mrozi się nawet przez kilka miesięcy zanim zwykle trafia do pieca, ale czy np. mrożony groszek po roku mrożenia jest trujący. Oczywiście, że nie ponieważ proces mrożenia hamuje proces starzenia się produktów.
Ad 2. Ciasto mrozi się właśnie po to, aby nie było konieczności użycia konserwantów, a dodawanie barwników jest prawnie zakazane. 
Ad 3. Markety posiadają różne rodzaje pieczywa, ale te najsmaczniejsze, mimo że odpiekane są z ciasta mrożonego, także powstają z prawdziwego zakwasu. 
Ad 4. Lokalne piekarnie mają droższe pieczywo, ponieważ skala produkcji jest znacznie mierniejsza niż, wielkich przedsiębiorstw piekarniczych. Jeśli mała piekarnia kupuje tonę mąki miesięcznie, a większa firma piekarnicza 100 ton, to śmiem twierdzić, że większy podmiot kupuje te same surowce znacznie taniej i nie ma potrzeby pogarszania ich jakości. Z resztą duży przedsiębiorca ma takie same motywy jak i ten większy, zatem dlaczego ten mniejszy miałby być uczciwszy?
Ad 5. Czy wiecie, że w Polsce są naprawdę duże piekarnie produkujące pieczywo mrożone do odpieku i to nawet rodzinne? Na przykład firma Nowel Piekarnia Nowakowski czy Piekarnia Oskroba (chociaż ta ostatnia to już spółka akcyjna). Markety często udostępniają informacje na temat piekarni, z którymi pracują i nigdy nie widziałem, aby była to Chińska firma.
Ad. 6. Gwarantem bezpieczeństwa w firma produkcyjnych są przede wszystkim wdrożone systemy jakości, a najbardziej cenione na świecie to IFS i BRC. Ich wprowadzenie wiąże się z corocznymi audytami i dość wysokimi kosztami dostosowania się do restrykcyjnych wymogów. Lokalnych piekarni zwykle nie stać na wdrożenie takich systemów jakości.
Ad. 7. Oczywiście że pieczywo z lokalnych piekarni w większości przypadków jest bardzo smaczne, ale pieczywo odpiekane z mrożonego ciasta ma jedną przewagę, jest z reguły świeże i ciepłe przez cały dzień funkcjonowania sklepu. 

Czy podzielacie mój punkt widzenia? Proponuję spróbować rewelacyjnego chleba z żurawiną i chwilę podumać nad kwestią jego produkcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco to zapraszam
 👉INSTAGRAM  💥
👉FACEBOOK 💥