Zeegma Zonder Klaar - odkurzacz pionowy.

 




Odkurzacz. Niby nic a jednak bez tego rodzaju sprzętu ciężko utrzymać porządek. Zwłaszcza kiedy ma się trójkę dzieciaków na pokładzie.  Uważam, że jeden to za mało. Serio. Nie wyobrażam sobie już życia bez robota sprzątającego o którym pisałam tutaj.  To wg mnie "must have" każdego gospodarstwa. Wracając jednak do sprzętu z dzisiejszego wpisu. Jest to odkurzacz pionowy Zeegma Zonder Klaar. 






Jest to  wielofunkcyjne urządzenie 3 w 1, które doskonale sprawdza się tak na prawdę w każdych warunkach. Bardzo dobry silnik o mocy 400 W, zaawansowany system cyklonowy i mocna bateria 29,6 V (60 minut pracy na jednym ładowaniu) skutecznie usuwa każde zanieczyszczenia. Jest to niesamowity pomocnik, kiedy to np dzieciaki nakruszą pod stołem, rozsypie się mąka w kuchni czy po prostu potrzebujesz porządnie odkurzyć kanapę czy krzesła. 


Zeegma Zonder Klaar to urządzenie, które dopasowuje się do każdej powierzchni. Posiada 3 tryby pracy. Główną funkcją jest odkurzacz pionowy z długą, metalową rurą, która zwiększa zasięg sprzątania. Możemy również zmienić ustawienie  sprzętu, które posłuży jako odkurzacz ręczny. Będzie lekki i poręczny. Doskonale wyczyści krzesła, kanapę i wyższe półki. Potrzebujesz odświeżyć tapicerkę w samochodzie? Nic trudnego. Po zamontowaniu końcówki szczelinowej urządzenie zamieni się w odkurzacz samochodowy, który skutecznie przywróci ład w bagażniku czy przestrzeni pod siedzeniami. 





System 5 stopniowej filtracji i zaawansowany filtr HEPA sprawia, że bezprzewodowy odkurzacz Zeegma Zonder Klaar usuwa około 99.97% zanieczyszczeń. 

  • Turboszczotka z dwiema, wymiennymi rolkami (do powierzchni twardych i miękkich), doskonale poradzi sobie z brudem na każdej powierzchni
  • Elektroszczotka to z kolei skuteczna końcówka do usuwania sierści zwierząt z dywanu, tapicerki samochodowej czy kanapy. 



  • Wyposażony został w duży zbiornik o pojemności 0,7 litra, który w bardzo prosty sposób można  opróżnić. 
  • Zastosowanie technologii cyklonowej to oszczędność na workach.
  • pojemnik i gniazdo z filtrem można myć pod bieżącą wodą
  • Stacja dokująca zapewnia bezproblemowe ładowanie, a dzięki uchwytowi na ścianę możesz mieć go zawsze pod ręką!

Jeśli zastanawiasz się czy kupić odkurzacz pionowy? To dobrym wyborem będzie ten o którym dziś mowa. Pomaga mi ogarnąć bałagan przy dzieciakach, odkurzy kanapę, szybko ogarnie w aucie. Znajdziesz go na stronie producenta. zeegma.com w bardzo promocyjnej CENIE!!! 
 

POLECAM! 



Nawilżacz ewaporacyjny Oskar Big oraz little biały- od Stadler Form

 



Zacznijmy od tego, że nawilżenie powietrza w mieszkaniu czy domu to podstawa. W porze zimowej, kiedy zostaje włączone ogrzewanie bywa z tym bardzo różnie. Przeważnie nawilżenie jest na poziomie bardzo kiepskim. W dzisiejszym wpisie przedstawię Ci nieco bliżej coś co ostatnio poprawiło znacznie nawilżenie w naszym domu. Jest to nawilżacz ale nie taki zwyczajny. Nie zobaczysz wydobywającej się pary.





Ewaporacyjny nawilżacz, to gigant o wydajności, którą może mu pozazdrość konkurencja. Niesamowicie oszczędny, poradzi sobie w każdej, nawet bardzo dużej przestrzeni, gwarantując idealnie nawilżone powietrze, z możliwością aplikacji własnych aromatów. U mnie stoi w salonie. Centrum naszego domu. Idealnie nawilża powietrze, które uwielbiają również moje rośliny. Jeśli, jesteś pasjonatem roślin i cenisz sobie zdrowe powietrze to ten gigant sprawdzi się u Ciebie idealnie. Co najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, że jest bardzo cichy, nie wydobywa się z niego para a co za tym idzie nie pozostawia mokrej powłoki na meblach czy podłodze. Pamiętajmy, że taka mokra powłoka może uszkodzić mebel, podłogę. Kupując ewaporacyjny nawilżacz możesz spać spokojnie. Ze swoim 6-litrowym zbiornikiem wody, Oskar Big jest jednym z najpotężniejszych urządzeń. Funkcja pamięci przypomina o potrzebie wymiany filtra, a dzięki trybowi nocnemu działa prawie niezauważalnie. Przy maksymalnym poborze mocy 32 W jest naprawdę bardzo oszczędny! Idealny do pomieszczeń do 100m2









Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest "okienko" w który możemy wlać bezpośrednio do nawilżacza tyle wody ile jest potrzeba. Żeby nie być gołosłowną pokaże Ci teraz jaki miałam poziom nawilżenia w domu zanim Oskar zawitał u mnie na stałe. 






Tak , tak tak to wyglądało. Niestety. Ale dziś jest lepiej. Jak oskar pracuje regularnie to poziom nawilżenia wzrasta. 




I myślę, że tutaj nie potrzebny jest komentarz.




 Mniejszy brat Oskara Litte gości w naszej sypialni.  Wbrew swoim małemu rozmiarowi również skutecznie ulepsza jakość powietrza. Jest również oszczędny, cichy. Idealny do pomieszczeń do 30 m2. 


Oba sprzęty sprawdzą się idealnie. Znajdziesz je na stronie internetowej




Odpiekane w marketach pieczywo z mrożonego ciasta jest pyszne.




Drodzy konsumenci! Świat nieprzerwanie się rozwija, a jest nas (konsumentów) coraz więcej. Nasze wymagania i przyzwyczajenia sprawiają, że przed dzisiejszymi producentami żywności stoją nowe wyzwania. Większa populacja, często oznacza większe bezrobocie, czyli mniej pieniędzy w kieszeni konsumenta, który nieustannie odczuwa potrzebę poprawiania komfortu swojego życia. W związku z tym producenci muszą produkować coraz więcej i coraz taniej, a najlepiej sprzedają się  produkty, które mimo swojej niskiej ceny oferują wysoką jakość. Dlatego codziennie najlepsi specjaliści pracują nad rozwiązaniami, które mają pogodzić najlepszą jakość i konkurencyjną cenę.
Wyobraźcie sobie, że gdyby producenci nie stosowali procesu mrożenia, setki tysięcy ton owoców i warzyw gniłyby na polach i krzewach, bo nie mogłyby zostać dostarczone do konsumentów w terminie ich przydatności do spożycia. Mrożenie żywności to sposób na uniknięcie chemicznych konserwantów. Zatem czy mrożone ciasto odpiekane na miejscu w marketach jest szkodliwe? Zaciekawił mnie ten temat, z uwagi na to, że kupuję pieczywo praktycznie tylko w marketach, gdzie mogę przy okazji zrobić inne zakupy oszczędzając czas. Jednak często słyszę od znajomych, że pieczywo z Biedronki czy Lidla to „chemia” i nie ma nic wspólnego z prawdziwym pieczywem. Hmm … to dlaczego mi smakuje takie pieczywo, … a ten chleb kupiony przeze mnie dzisiaj w Lidlu, z żurawiną w składzie, jest po prostu „boski”.
Będąc w takim rezonansie informacyjnym, postanowiłem przyjrzeć się temu tematowi bliżej. Oczywiście nie jestem ekspertem, ale jestem zdania, że wystarczy włączyć logiczne myślenie, aby dojść do prawdy w tej sprawie. Zastanówmy się skąd się bierze taki czarny „PR” pieczywa odpiekanego w marketach. Najczęściej słyszy się następujące argumenty:
  1. Markety używają stare ciasto.
  2. Pieczywo z mrożonego ciasta to chemia zawierająca barwniki i konserwanty.
  3. Prawdziwe pieczywo powstaje z zakwasu, a to z marketów nawet obok niego nie stało.
  4. Lokalne piekarnie mają droższe pieczywo, bo produkują z surowców znacznie lepszej jakości.
  5. Markety kupują mrożone ciasto z Chin.
  6. Pieczywo z małej piekarenki jest bezpieczniejsze.
  7. Pieczywo z lokalnej piekarni jest smaczniejsze.
Może jest jednak tak, że ten czarny „PR” bierze się z niewiedzy. Przedstawię wam zatem swój punkt widzenia, odnosząc się do każdego z powyższych argumentów:
Ad 1. Co to znaczy stare? Czyżby markety korzystały z ciasta poza terminem przydatności? Jest to mało prawdopodobne, owszem ciasto mrozi się nawet przez kilka miesięcy zanim zwykle trafia do pieca, ale czy np. mrożony groszek po roku mrożenia jest trujący. Oczywiście, że nie ponieważ proces mrożenia hamuje proces starzenia się produktów.
Ad 2. Ciasto mrozi się właśnie po to, aby nie było konieczności użycia konserwantów, a dodawanie barwników jest prawnie zakazane. 
Ad 3. Markety posiadają różne rodzaje pieczywa, ale te najsmaczniejsze, mimo że odpiekane są z ciasta mrożonego, także powstają z prawdziwego zakwasu. 
Ad 4. Lokalne piekarnie mają droższe pieczywo, ponieważ skala produkcji jest znacznie mierniejsza niż, wielkich przedsiębiorstw piekarniczych. Jeśli mała piekarnia kupuje tonę mąki miesięcznie, a większa firma piekarnicza 100 ton, to śmiem twierdzić, że większy podmiot kupuje te same surowce znacznie taniej i nie ma potrzeby pogarszania ich jakości. Z resztą duży przedsiębiorca ma takie same motywy jak i ten większy, zatem dlaczego ten mniejszy miałby być uczciwszy?
Ad 5. Czy wiecie, że w Polsce są naprawdę duże piekarnie produkujące pieczywo mrożone do odpieku i to nawet rodzinne? Na przykład firma Nowel Piekarnia Nowakowski czy Piekarnia Oskroba (chociaż ta ostatnia to już spółka akcyjna). Markety często udostępniają informacje na temat piekarni, z którymi pracują i nigdy nie widziałem, aby była to Chińska firma.
Ad. 6. Gwarantem bezpieczeństwa w firma produkcyjnych są przede wszystkim wdrożone systemy jakości, a najbardziej cenione na świecie to IFS i BRC. Ich wprowadzenie wiąże się z corocznymi audytami i dość wysokimi kosztami dostosowania się do restrykcyjnych wymogów. Lokalnych piekarni zwykle nie stać na wdrożenie takich systemów jakości.
Ad. 7. Oczywiście że pieczywo z lokalnych piekarni w większości przypadków jest bardzo smaczne, ale pieczywo odpiekane z mrożonego ciasta ma jedną przewagę, jest z reguły świeże i ciepłe przez cały dzień funkcjonowania sklepu. 

Czy podzielacie mój punkt widzenia? Proponuję spróbować rewelacyjnego chleba z żurawiną i chwilę podumać nad kwestią jego produkcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco to zapraszam
 👉INSTAGRAM  💥
👉FACEBOOK 💥

Owocowe soki 100% mogą przynieść tyle samo szkód dla organizmu co słodzone napoje!








Drodzy konsumenci!


  Na wstępie chciałbym się przedstawić, mam na imię Rafał i dzięki uprzejmości mojej żony mogę podzielić się z Wami kilkoma swoimi spostrzeżeniami na temat produktów spożywczych od strony konsumenta. Ufam, że te informacje, którymi chciałbym się z Wami podzielić i być może dyskusja, która wyniknie z tego artykułu pozwoli nam stać się bardziej świadomymi konsumentami niż jesteśmy.
  Dziś chciałbym poruszyć temat odchudzania. Tak, tak.... wiem.... to już było, wszyscy w kółko mówią jak schudnąć, co jeść a czego nie, jak ćwiczyć itp. Pozwólcie jednak, że podzielę się z wami moim przypadkiem, ponieważ zwraca on uwagę na pewną grupę produktów, które są obecne w wielu domach na co dzień i często nie zdajemy sobie sprawy z działania tych artykułów spożywczych na nasz organizm. Zatem co to za tajemnicza grupa produktów?.... To soki owocowe, oczywiście te 100% (niesłodzone cukrem), czyli zdrowo (przynajmniej tak mówią w telewizji).




 Zanim jednak skupimy się na tej grupie produktów, zastanówmy się nad przyczyną otyłości, co tak na prawdę ją powoduje. Wg. ekspertów przyczyną otyłości jest przyjmowanie nadmiaru energii w stosunku do jej zużycia. Czyli przede wszystkim przyjmowanie pokarmów, które mają w sobie dużą dawkę węglowodanów min. cukrów (słowo klucz w tym poście). Dla przypomnienia 10 g węglowodanów to np. dwie łyżeczki cukru.
  W całej tej historii potrzebna jest jeszcze sylwetka mojej skromnej osoby, chcącej zadbać o swoje zdrowie. Mając na uwadze swoją nadwagę, postanowiłem coś z tym zrobić. Niestety już dawno doszedłem do wniosku, że w moim przypadku żadne diety się nie sprawdzają, ponieważ pod tym względem jestem człowiekiem słabym i każdą kończę góra po trzech dniach. Jednak jestem osobą aktywną fizycznie, regularnie gram w piłkę (raz w tygodniu po 1,5 h). Niestety to nie wystarczało do utrzymania prawidłowego BMI. W kolejnym kroku ograniczyłem słodycze, ale to też delikatnie tylko poprawiło wyniki, ponieważ zapomniałem o jednym ważnym szczególe...to słodkie napoje (słodzone cukrem). W większości z nich w 100 ml znajdziemy 10 g cukru, czyli w 2l napoju to będzie aż 40 łyżeczek cukru. Po zidentyfikowaniu głównej przyczyny mojej choroby, postanowiłem zwiększyć drastycznie wysiłek fizyczny (wróciłem na treningi BJJ 2 razy w tyg, nie rezygnując z piłki) i odstawiłem słodzone napoje na rzecz 100% soków owocowych. 

  Odstawiając słodzone napoje na rzecz 100% soków w ogóle nie zmniejszyłem ilości spożywanego cukru. Wystarczyło sprawdzić etykiety napojów, które piłem i które piję obecnie. Zaprezentuje wam jeden przykład popularny napój o smaku coli zawiera w 100 ml 10, 6 g cukru, a 100% sok jabłkowy ma 10 g cukru w 100 ml, czyli praktycznie tyle samo (SZKLANKA CUKRU W DWÓCH LITRACH).  Raczej nie uda się Wam znaleźć żadnego soku 100% który ma wyraźnie mniej cukru, liczę na wasze wsparcie w tym temacie. Jeśli zastanawiacie się jak to możliwe, to odpowiedź jest prosta, soki zawierają naturalny cukier w postaci fruktozy (cukru prostego) czyli nadal cukru, który ma podobną wartość energetyczną co rafinowany cukier.

Niestety efekt tych działań był dość mizerny, zrzuciłem 2 kg w ciągu miesiąca. Oh come on! Od samego oglądania Chodakowskiej w telewizji można schudnąć 2kg w ciągu miesiąca. W okresie kiedy dalej szukałem innego źródła problemu, z pomocą przyszedł mój dobry kolega z pracy (znający się na rzeczy), poprosił mnie, abym zwrócił szczególną uwagę na zawartość węglowodanów w pokarmach które jem, bo to największy "syf", a jest go wiele w produktach, których nawet nie podejrzewalibyśmy o sprzyjanie otyłości. Co się zatem okazało?
  Jaki z tego wniosek? Pijcie wodę, tylko nie te aromatyzowane (sprawdźcie ile mają cukru). Mam nadzieje, że mój pierwszy post spotka się z waszym uznaniem. W następnym poście napiszę dlaczego moim zdaniem, aby być zdrowym i szczupłym, trzeba być bogatym.





instagram