6/13/2016

Karmienie piersią. Jak zacząć? Co zrobić by utrzymać laktację.






Pamiętam jak dziś, będąc w pierwszej ciąży, przerażała mnie myśli o karmieniu piersią, tzn wiedziałam, że będę karmiła, tylko albo i aż max pół roku. Wtedy wydawało mi się to trochę, przepraszam za słowo, ale obrzydliwe... No bo przecież jak to tak karmić cyckiem?? Jejku jaki człowiek wtedy był głupiutki. To przecież najpiękniejsze chwile w życiu kobiety. Ten czas tylko ja i ono -dziecko, wtulone w ramiona, otwierające buziaka, trzymające raczka pierś, reagujące na uśmiech mamy. Wie o tym kazda kobieta karmiąca piersią. Nie trzeba niczego więcej dla dziecka jak maminego mleczka. 

Karmienie piersią to nie taka prosta sprawa jakby mogło sie wydawać. Wymaga od mamy dużo czasu, poświecenia, wyrzeczeń. Ale i tak warto. Pierwszego synka karmiłam 1,5 roku. Drugiego mam zamiar tak samo długo.


Co zrobić by Twoja laktacja była taka jaka byc powinna??

Przede wszystkim głowa. Twoje nastawienie psychiczne na ten fakt, że będziesz karmiła piersią jest priorytetowe. Jest to moje zdanie i uważam, że tak jest z własnego doświadczenia. Jeśli odpowiednio dobrze sie nastawiasz to wytrwasz do końca, albo i dłużej. Karmienie piersią, mleko z cycka, to głównie głowa. To w niej ono się "produkuje" To tak jak z każdą inną rzeczą. Psychika kobiety. Nie ma czegoś takiego jak brak pokarmu, za słaby, za chudy, sorry, ale tak stworzyła nas natura. I tylko od nas samych zależy czy to mleko poleci czy nie. Ono w tych cyckach jest, nawet jeśli wydaje Ci się, że go nie ma. Jeśli kobieta chce karmić to karmi i nie ma wymówek, typu bo za mało, bo za słabe, bo nie wartościowe. Bzdura!  Nie daj sobie czasem tego wmówić. NIGDY! 


Kolejną bardzo ważną sprawą jest opieka w szpitalu. To  właśnie tam podbudowują twoja psychikę mówiąc Ci, że się nadajesz, że mleko poleci, że jesteś matką która umie to robić. To tam przystawiają odpowiednio Twojego maluszka do piersi. Połowa sukcesu już za Tobą, uwierz mi wiem co pisze. 

Spokój, cisza i cierpliwość 

Te chwile są tylko dla was. Uczycie się na samym początku, każdego dnia jest coraz lepiej. Mimo, że pojawić się mogą przeciwności losu. Zastoje w piersiach, gorączka, przeziębienia. Wszystko trzeba przetrwać. Maluszek może wołać cyca co godzinę! Tak tez było w przypadku mojego pierwszego synka, który w nocy budził się dosłownie co godzinę na mleczko. Zanim zdążyłam oko przymknąć to już musiałam po niego wstawać. I tutaj mogą pojawić się głosy osoby trzecich- takich wiesz "pseudo doświadczonych`'. Typu nie najada się bo mleko masz za słabe, musisz dokarmić, daj butle a będzie spało cała noc itp itd. Czasem tego nie słuchaj bo to bzdura totalna. Po prostu Twój maluszek ma mały żołądek i wystarcza mu zaledwie kilka kropli mleczka by się nasycić. A mleko matki jest bardzo szybko trawione przez jego organizm, stąd ta jego pobudka. Z czasem sobie unormują te godziny na jedzenie i to Ty będziesz się budziła sprawdzić czy oddycha. Uwierz mi tak będzie. Tylko się nie poddawaj. 

Warto popijać sobie herbatki na laktację, które chyba bardzie podbudowują nasza podświadomość niż działają same z siebie. Najprostsza metoda na zwiększenie laktacji jest Twój ssak i karmienie na żądanie. To właśnie to, ze ono ssie o każdej porze dnia i nocy daje sygnał dla Twojego organizmu, żeby produkował  mleko tyle ile trzeba albo i nawet jeszcze więcej. Nie wolno dokarmiać, dopajać, tylko i wyłącznie sam cyc. Pewnie sobie pomyślisz, ze się mądrze czy coś... Ale taka jest prawda, nie ma tutaj za grosz ściemy. Wiem co pisze. 

Początki mogą i nawet będą trudne. Grunt to sie nie podawać. Tylko słuchać głosu swojego serca. To ty jesteś matką i sama wiesz najlepiej co jest najlepsze dla twojego dziecka. Broń Boże, nie krytykuje mam, które wybrały inaczej i karmią z butelki. Szanuje to! Każda z nas ma prawo wyboru. Butelka czy natura. Ja wybieram do drugie! Karmienie piersią to same pozytywy! Dla dziecka oraz jej mamy.



Z dietą mamy karmiącej też jest różnie.. I tutaj temat rzeka, myślę, że o tym napiszę w kolejnym wpisie. Wspomnę tylko, że przy skazie białkowej też można karmić. Wszystko można jeśli tylko chcemy.


Ciekawa jestem jaki jest Twoje zdanie na ten temat?


Pozdrawiam.

Ewa. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli już tu jesteś to zostaw po sobie ślad. Ja nie owijam w bawełnę -Ty również pisz szczerze to co myślisz, uważaj jednak na słowa i nie obrażaj innych. Szanujmy się wzajemnie :)
Spodobało Ci się- zostań na dłużej i zaobserwuj.

Moderowanie komentarzy włączone.