2/02/2014

Duet multifunkcyjny do Lirene



Witajcie. 



Na początku chciałam Was mocno przeprosić, bo coś dawno mnie tutaj nie było. Po prostu chyba potrzebowałam takiego odpoczynku by nabrać nowej weny i energii do pisania. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie. Już wracam- mam nadzieje, że ze zdwojoną siłą. W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam duet, który używam od dłuższego czasu. W przesyłce o której pisałam tutaj, znajdowały się kremy od Lirene. 


Multifinkcyjny krem na dzień i noc :)



Najpierw na taśmę idzie krem na noc :) Co to o nim pisze sam producent?

























 Skład :)



MOJA OPINIA!!!



Oba kremy zapakowane identycznie- dokładnie opisane. Konsystencja kremu na noc jest bardziej gęściejsza-bogatsza. Zapach delikatny i przyjemny. Po jego zastosowaniu na twarzy pojawia się delikatny film. Zupełnie mi to nie przeszkadza- wręcz przeciwnie przyjemne uczucie. Moja skóra jest gładka i miękka. Obawiałam, się trochę, ponieważ krem jest do wszystkich rodzajów cery. Myślałam, że do mojej mieszanej może się kompletnie nie sprawdzić. Nic bardziej mylnego. Odżywia i nawilża moją buźkę. Nie uczula ani nie podrażnia. Nie zatyka porów- ostatnio moja buźka się buntuje pod tym kontem i strasznie muszę uważać co na nią nakładam.  

_________________________________________________________________________________

Multifukcyjny na dzień 

Co o nim pisze producent?



















skład. 


MOJA OPINIA!!!




Lekka, szybko wchłaniająca się konsystencja. Idealnie współgrająca z makijażem. W przypadku tego kremu nawilżenie jest w moim odczuciu mniejsze niż w przypadku tego na noc. Czasami miałam wrażenie, że krem nie robił nic. Co prawda nie uczula ani nie podrażnia, ale z tym nawilżaniem to tak średnio. Efektu matowienia w strefie T(bo tu świecę się najbardziej)  również nie zauważyłam. Podsumowując duet oceniam w miarę dobrze, krem na noc dla mnie idealny i z przyjemnością do niego powrócę. Kremu na dzień raczej nie zakupię ponownie. Nie mniej jednak polecam wypróbować oba. Być może Twoja buźka polubi ten na dzień jak i ten na noc. Doceniam je również za fakt, że nie zawierają Parabenów w składzie. Używałyście? Lubicie?











Pamiętacie o rozdaniu które jeszcze trwa?





Już niebawem wyniki Carmexowego rozdania :) Wyczekujcie :)






Pozdrawiam. 







38 komentarzy:

  1. Fajne kremy, ja ostatnio też mam mały problem. prawie wszystkie kremy zapychają mi pory. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam.. mam Ziaja na noc i także na dzień. Dodatkowo likwiduje przebarwienia i zmarszczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. hej, nominowałam cię do Liebster Blog Award! więcej informacji na moim blogu :))
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze jak krem ma to sreberko ;)
    czekam na wyniki rozdania ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też wszystkie kremy zapychają. Spróbuję tego na noc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe kremy, nie używałam ich wcześniej. Na razie muszę zdenkować dwa, które są otwarte :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa recenzja, ja muszę narazie wykorzystać kremowe zapasy bo nazbierało się tego troche...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię produkty tej firmy - obecnie mam tonik - dlatego te kremy z chęcią bym sama przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tych akurat nie używałam, ale polubiłam kremo-żel z zielonymi drobinkami z serii Youngy 20+ i do niego kiedyś na pewno wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałąm i u mnie niesety też sie średnio sparwdził, coś w stylu jest, ale jakby go nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz nie ma po drodze kremów z Lirene, ale będę pamiętać o nich.

    OdpowiedzUsuń
  12. mam te kremy, ale jeszcze nie używałam :)
    ogólnie wszystkie kremy z Lirene się u mnie dobrze sprawdzają, więc i te myślę, że polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam, ale z chęcią wypróbuję, bo szukam własnie jakiś kremików :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowałaś mnie tym kremem na noc, mam cerę mieszaną i niemal wszystko mnie zapycha...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tych kremików, ale po Twojej opinii widzę, że warto po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z kremami różnie bywa, na każdej buzi się inaczej może zachować. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurde, chyba żadnego kremu jeszcze od Lirene nie miałam. Żel do mycia buźki tak, sprawdził się, ale kremów nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam jeszcze żadnych kremów z Lirene, ale markę sobie cenię. Dobrze, że jesteś zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne kremy ! Może się skuszę na krem na noc ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubie kremy Lirene, ale tych nie mialam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe te kremy choć Lirene dawno temu uzywalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam, bardzo fajne kremy i ładnie pachną !

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten na noc na pewno by mnie zapchał;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna recenzja kremów! :D

    http://unnormall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Z chęcią skorzystam. Czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze ich nie poznałam...

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem ciekawa tego kremu skoro jest do wszystkich typow cery
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe te kremy, na noc nakładam olejek do twarzy, ale wersję na dzień chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety nie miałam okazji go używać

    OdpowiedzUsuń
  30. posiadam z mamą na dzień i zgodzę się z Toba jest jakby nie robił nic, nawet nawilżenia jakiegoś ekstra nie czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo fajna recenzja-co do zapychania mam ten sam problem:((((

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubie kosmetyki Lirene, ale mam tyle kosmetyków do twarzy, że nie wiem kiedy to zużyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie stosowałam jeszcze tych kremów ale kusząco wygladają i zachęciłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam ten na dzień i bardzo go sobie chwalę ;) Idealnie sprawdza się u mnie pod makijaż

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś to zostaw po sobie ślad. Ja nie owijam w bawełnę -Ty również pisz szczerze to co myślisz, uważaj jednak na słowa i nie obrażaj innych. Szanujmy się wzajemnie :)
Spodobało Ci się- zostań na dłużej i zaobserwuj.

Moderowanie komentarzy włączone.