11/20/2013

Ameryka Spa od Bielenda




Witajcie!!

W dzisiejszym poście zawita solny peeling nawilżający do ciała.





Słowo od producenta:


 Nawilżający peeling do ciała wykorzystuje niezwykłe właściwości roślin rytualnych Ameryki – aktywnie regeneruje, nawilża i ujędrnia skórę. Ciało odzyskuje niezwykłą miękkość, gładkość i elastyczność. Świeży, energetyzujący i egzotyczny aromat mleczka poprawia samopoczucie, pobudza i dodaje energii.
Zawiera BIO OLEJEK PISTACJOWY – NATURALNE ŹRÓDŁO MŁODEJ SKÓRY
Pojemność: 200 g
Efekt
Poprawa wyglądu i kondycji skóry – Twoja skóra odzyska niezwykłą miękkość, gładkość i właściwe nawilżenie.
skład :






MOJA OPINIA!!!


OPAKOWANIE/KONSYSTENCJA/ZAPACH

Peeling znajduję się w 200ml plastikowym słoiczku- zakręcanym tradycyjnie. 
Zawartość dodatkowo chroniona jest przez sreberko. Wówczas mamy pewność kupując taki produkt, że nikt wcześniej tam nie zaglądał. 

Zapach peelingu bardzo orzeźwiający. Przyjemny wyraźny lecz i tak ciężko jest mi go określić tak bym mogła jednym słowem napisać jak pachnie. Wg. producenta to jagoda acai&awokado. W każdym razie nie jest to zapach drażniący. Po zastosowaniu peelingu utrzymuję się jeszcze przez chwilę na skórze. Podczas masażu naszego ciała tym produktem zapach rozpieszcza nasze ciało oraz zmysły. Pełen relaks.


Konsystencja gęsta. Wyczuwalne bardzo drobne ziarenka soli.Jest ich mnóstwo. Przyjemnie rozprowadza się go na skórze. Działanie? Osobiście wolę mocniejsze "ździeraki". Ten peeling po mimo małych ziarenek soli świetnie sobie radzi ze złuszczaniem martwego naskórka. Po jego zastosowaniu skóra jest wyraźnie gładka, nawilżona a nawet pokusiła bym się o stwierdzenie- natłuszczona. Ponieważ peeling pozostawia delikatny film na skórze. Nie musimy po jego zastosowaniu smarować się dodatkowo balsamem. Lubię to w peelingach. Ostatnio jestem leniwa jeśli chodzi o balsamowanie się dlatego za ten film na skórze dodatkowy plus. Peeling solny jest moim drugim solnym jaki miałam okazję próbować. Przeważnie bywają w mojej łazience tradycyjne cukrowe. Cóż mogę powiedzieć więcej. Peelinguję się nim już od jakiegoś czasu, robię to raz czasem dwa razy w tygodniu. Moja skóra lubi to. Jestem zdania, iż tego typu zabiegi powinno się wykonywać systematycznie by nie pozwolić naszej skórze się zestarzeć za szybko. Peeling ocenia bardzo dobrze. Godny zwrócenia uwagi oraz wypróbowania na własnej skórze. Nie uczula ani nie podrażnia. Koszt takiego słoiczka to ok 17 zł. Polecam. 






Pozdrawiam :)







50 komentarzy:

  1. Z tej serii Amerykańskiej miałam olejek i sól , byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebawem skończy mi się peeling, więc będę mieć go na uwadze:) Lubię gdy kosmetyki dodatkowo zabezpieczane sa taką folią:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy:) Mam z tej serii żel pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  4. to coś dla mnie, lubię peelingi, które dodatkowo nawilżają skórę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wersję Polinezja i średnio jestem zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  6. też jestem zdania, że powinno się systemtycznie peelingować ciało, dlatego raz w tygodniu wykonuję taki zabieg moim ulubionym peelingiem z kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ ma soczyście apetyczny kolorek. Też wolę mocniejsze zdzieraki, ale skoro ten działa to jest OK. Może wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. nawilżający peeling to idealna kombinacja dla mnie, szczególnie w okresie jesienno-zimowym:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktualnie używam peelingu z Joanny, ale już się kończy i powoli rozglądam się za czymś nowym. Lubię Bielendę , więc na pewno zwrócę na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a no proszę;) spotkałam sie z nim u Karolinki dziś:D

    OdpowiedzUsuń
  11. też jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio bardzo przypadły mi do gustu te kosmetyki,chętnie i ten peeling wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawie wygląda , ale nie miałam tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem bardzo leniwa co do używania takich kosmetyków ... Chociaż ciało po użyciu peelingu jest takie przyjemne w dotyku. Ja jednak jestem niebalsamowa i niepeelingowa - muszę się w tej kwestii wziąć za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor ma świetny, zapach pewnie też :) Chętnie po takiej recenzji przy najbliższej okazji go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam peelingi z tej firmy :)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Konsystencja bardzo mi się podoba ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pillingi robię sobie sama ale od czasu do czasu lubię przetestować cos kupnego, mysle ze ten moze byc moją następną zdobyczą! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie się prezentuje w opakowaniu - wygląda jak galaretka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamierzałam go wypróbować, teraz wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  21. kurcze muszę zdobyć bo olejek i sól pokochałam od pierwszego użycia....a ostatnio żaden peeling mnie nie zadowala, może wreszcie ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetną konsystencję ma ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Peelingu nie miałam, ale uwielbiam balsamy z tej serii ;) Myślę, że peeling też by się przydało wypróbować, bo widzę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam o nim już kolejną pozytywną opinię. Ogólnie kosmetyki z tej serii mają całkiem ładne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wcześniej uwielbiałam solne peelingi, ale ostatnio naszło mnie na cukrowe. Sama nie wiem dlaczego. Pewnie nie skorzystam z opinii teraz... ale może w przyszłości.
    Szkoda, że nie wrzucasz chociaż zdjęcia składu. Mam hopla na tym punkcie :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię kosmetyki z Bielendy. Szkoda, że nie jest to peeling gruboziarnisty - jakoś mam większe przekonanie do takich. Ale zapachem strasznie mnie kusi...:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja wolę jednak cukrowe, mam z tej serii cukrowy z Azji :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię solne peelingi :) ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda niczym mus z krwi:) bardzo fajny i energetyczny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię peelingi, ale od solnych wolę cukrowe :p ten ma b.ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  31. powiem szczerze, ze nigdy nie miałam peelingu solnego:p w kółko tylko cukrowe, może taka odmiana by mi się przydała:)

    OdpowiedzUsuń
  32. jakoś bielenda nie kusi mnie swoimi produktami, choć ten peeling ma ciekawą konsystencje ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam wszelkie peelingi i ten kiedyś też przetestuję. Kolorek ma genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy produkt. Ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Częściej wybieram peelingi cukrowe, ale może widząc je w jakieś drogerii skuszę się na nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dużo osób chwali kosmetyki akurat z tej serii zapachowej, muszę sobie w końcu coś kupić, peeling wygląda zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś to zostaw po sobie ślad. Ja nie owijam w bawełnę -Ty również pisz szczerze to co myślisz, uważaj jednak na słowa i nie obrażaj innych. Szanujmy się wzajemnie :)
Spodobało Ci się- zostań na dłużej i zaobserwuj.

Moderowanie komentarzy włączone.